Składak miał być tydzień temu, ale jest dziś. Jak wspominałem, to nie podkast. I nie mój składak. Rzecz znajduje się tutaj. Git jakość, z okładkami. Jest to sampler z projektu radia WFMU, który ma być rozkręcony jesienią, a dotyczyć będzie darmowej muzyki. To mniej więcej znaczy, że na ich stronie będzie zbiór darmowych dźwięków na żywo, próbek płyt i tym podobnych. Zapewne coś jak archive.org. I git.
Na składaku m.in.:
- trochę pokrojonej elektroniki;
- pierced arrows, mahjongg z nowych płyt;
- strapping fieldhands, czyli zespół wydający dekadę temu na siltbreeze, niedawno coverowali ich sic alps.
- świetne kawałki clockcleaner, psychedelic horseshit, kinski, new bomb turks i citay zgrywane na żywo. co jest ciekawe zwłaszcza w przypadku citay, bo wcześniej mnie nie zachwycali.
- kolejny projekt faust z hip hopowcami, tym razem z zespołu food for animals;
- dwa kawałki etniczne (hinduski i japoński);
- znakomity, klasyczny acid-rock (tommy jay).
- kilka kawałków awangardowych.
- gitny cover suicide grany przez oneidę.
- jeden z najładniejszych kawałków, jaki big blood dotąd zagrali.
Szerszy opis i link do ściągnięcia tutaj.
Tak wiem, dziwaczne to cholernie, ale takie jest całe WFMU. Właśnie, wykorzystam ten moment, żeby o tym radiu opowiedzieć.
WFMU to jest, parafrazując reklamę carlsberga, prawdopodobnie najlepsze radio na świecie. Nadają z New Jersey. To miasto odznacza się w kulturze zachodniej dwoma elementami: mieszkał tam Tony Soprano i w Futuramie cały czas robią sobie z tegoż miejsca żarty ("Kto by powiedział, że piekło naprawdę istnieje i jest w New Jersey?").
Więc siedzą sobie wariaci w tymże mieście i robią coś co sami nazywają radiem free-form. Oznacza to, że kiedy je włączysz, to możesz spodziewać się jakiegokolwiek gatunku muzyki ludzkość dotąd wymyśliła. Może to być (sprawdzone!) gitny acid-punk przechodzący w nowy singiel tatu (tych dwóch małych rosjanek), albo francuski proto-metal z lat '60 przechodzący w chóralne śpiewy jakichś mnichów. Ci ludzie (didżeje WFMU) są naprawdę popieprzeni i cholernie dobrze znają się na muzyce.
Anyways, nie jestem najwierniejszym słuchaczem, ale i tak pozwolę sobie podać kilka uwag:
1. tutaj jest artykuł na wikipedii. jest tam lista DJów, ale niezbyt aktualna. jest tam też historia. naprawdę ciekawa rzecz. tutaj natomiast jest FAQ stacji.
2. WFMU jest radiem niezależnym. Co roku organizują zbiórkę mającą pokryć koszty nadawania. jakiś czas temu do studia przychodził zespół yo la tengo i grało piosenki proponowane przez słuchaczy. w tym roku chyba było inaczej, ale nie wykumałem jak.
3. streamów internetowych jest kilka. nadają też w .aac i .ogg, co jest gitne dla każdego użytkownika foobara;
4. tutaj jest rozkład programów. a tutaj jest szerszy rozkład programów, wraz z opisami audycji, ale nie są te opisy bardzo pomocne.
5. należy wziąć pod uwagę fakt, że mamy sześciogodzinne przesunięcie czasowe, więc na żywo najczęściej będziecie słuchać audycji późnonocnych, albo wczesnorannych. ale na szczęście każda audycja jest zapodawana w formie podkastu (z plikiem mp3 do ściągnięcia) i na stronie z playlistą audycji z wbudowanym flashowym odtwarzaczem.
6. playlisty, z uwagi na dziwaczną muzykę, są prezentowane na żywo na stronach audycji. niektórzy DJeje nawet dorzucają do każdego kawałka obrazki. jak ten gość.
7. moje ulubione audycje:
a) Tree Chord Monte - trzy godziny garażówki, grane co czwartek od szóstej do dziewiątej wieczorem (w naszej strefie czasowej).
b) The Cherry Blossom Clinic - też gitarowo, w każdej audycji ktoś gra u nich w radiu na żywo (ostatnio byli turbo fruits!). dziewiąta wieczorem co sobotę.
c) Seven Second Delay - północ co środę. słucham tego w momencie pisania tego tekstu. dwóch gości (scenarzysta niezłego serialu "Monk" i szef całego WFMU) robi paskudnie śmieszny godzinny program. nie ma tam muzyki, przez cały czas gadają, ale to naprawdę jest śmieszne. często przyjmują jakiś idiotyczny motyw przewodni. dziś na przykład zaprosili do studia widownię, jeden z prowadzących pisze tejże widowni co mają mówić unisono, a drugi prowadzi program.
kilka tygodni temu obu prowadzących nie było, więc dwie zaprzyjaźnione panie poprowadziły program za nich jednocześnie obu facetów udając i rozdawały nagrody słuchaczom, których imiona były jednocześnie palindromem (więc dzwoniły osoby imieniem anna i bob).
tutaj jest blog audycji.
8. Inne ciekawości to na przykład The Best Show On The WFMU (gdzie do prowadzącego dzwonią tak prawdziwi, jak i nieprawdziwi słuchacze - ci prawdziwi są tak samo powaleni jak fałszywi), DJ/Rupture ma swoją audycję, Debbie Does WFMU, Music to Spazz By. I cała reszta, właściwie.
9. tutaj jest ogólny blog WFMU, różne rzeczy się tam znajdują. na przykład mają rubrykę fake beatles, gdzie wrzucają zespoły big-beatowe. był nawet artykuł o czerwonych gitarach.
poza tym, jeśli ktoś w wfmu zagra na żywo (poza audycją cherry blossom clinic) to na ten blog nagrania zazwyczaj trafiają. obaczcie na ten przykład niedawny radiokoncert indian jewelry.
10. polecam słuchanie tegoż radia jako trening słuchaczny (słuchaczowy), znalazłem na nim masę git muzyki. czasem trafi się na półtoragodzinne bicie w blaszany bęben połączone z deklamacją awangardowej poezji urugwajskiej, ale w tym cała zabawa.
do następnego.