02 sierpnia 2010, 21:48:45

D-I-A-M-O-N-D



01. Hank IV - Diamond Cutter
02. Matt K. Shrugg - Show Down
03. Kudgel - Scooby Doo
04. The Gories - There But for the Grace of God Go I
05. Jacuzzi Boys - Planet of the Dreamers
06. Fungi Girls - Doldrums
07. Moonhearts - Shine
08. Michael Hurley - I Paint A Design
09. Sir Victor Uwaifo - Osalobua Rekpama
10. Tim Cohen - That's My Baby
11. Look Blue Go Purple - Vain Hopes
12. Vermillion Sands - Weary B Weak
13. The Sandwitches - Rock of Gibraltar
14. Reigning Sound - If You Can't Give Me Everything
15. Woods - Time Fading Lines
16. The Magickal Folk Of The Faraway Tree - Being Here Has Caused My Sorrow
17. Silver Apples - I Have Known Love
18. Meg Baird, Helena Espvall & Sharron Krauss - The Derry Dems of Arrow
19. Wetdog - Trees Fall
20. The Mantles - Waiting Out The Storm
21. The Goodnight Loving - Grandpa Died
22. Dan Melchior's Broke Revue - Toledo
23. King Loser - Everything Is Forgotten
24. Long Legged Woman - I Have a Scheme...
25. Tall Dwarfs - Nothing's Going To Happen

składanka

uwagi:
- półtoragodzinny składak na lato. dedykowany wszystkim ludziom pracującym w wakacje.

- dużo rzeczy tegorocznych. poza początkiem granie bardzo spokojne.

- hymniczny, tytułowy macho-punk na początek.
śpiewnik:
"well, I used to be dead,
but then I got better.
I used to be soft,
now I'm a diamond cutter.
I used to be alone,
alone with myself,
but then I saw a doctor,
and now I am well.
"

- niemniej hymniczny kiwi-indie kawałek na koniec. śpiewnik tutaj.

- miejsce pochodzenia: stany, nowa zelandia (trzykrotnie), nigeria, włochy, irlandia i anglia;

- gories grają cover machine. kawałek z soundtracku dołączanego do książki "We Never Learn", napisanej przez wokalistę New Bomb Turks.

- za wikipedią: "[Sir Victor] Uwaifo's hobbies include swimming, bodybuilding, gaming, reading, writing, and bringing up other people's children."

- howgh!

17 lipca 2008, 01:13:07

prawdopodobnie najlepsze radio na świecie

Składak miał być tydzień temu, ale jest dziś. Jak wspominałem, to nie podkast. I nie mój składak. Rzecz znajduje się tutaj. Git jakość, z okładkami. Jest to sampler z projektu radia WFMU, który ma być rozkręcony jesienią, a dotyczyć będzie darmowej muzyki. To mniej więcej znaczy, że na ich stronie będzie zbiór darmowych dźwięków na żywo, próbek płyt i tym podobnych. Zapewne coś jak archive.org. I git.
Na składaku m.in.:
- trochę pokrojonej elektroniki;
- pierced arrows, mahjongg z nowych płyt;
- strapping fieldhands, czyli zespół wydający dekadę temu na siltbreeze, niedawno coverowali ich sic alps.
- świetne kawałki clockcleaner, psychedelic horseshit, kinski, new bomb turks i citay zgrywane na żywo. co jest ciekawe zwłaszcza w przypadku citay, bo wcześniej mnie nie zachwycali.
- kolejny projekt faust z hip hopowcami, tym razem z zespołu food for animals;
- dwa kawałki etniczne (hinduski i japoński);
- znakomity, klasyczny acid-rock (tommy jay).
- kilka kawałków awangardowych.
- gitny cover suicide grany przez oneidę.
- jeden z najładniejszych kawałków, jaki big blood dotąd zagrali.
Szerszy opis i link do ściągnięcia tutaj.

Tak wiem, dziwaczne to cholernie, ale takie jest całe WFMU. Właśnie, wykorzystam ten moment, żeby o tym radiu opowiedzieć.
WFMU to jest, parafrazując reklamę carlsberga, prawdopodobnie najlepsze radio na świecie. Nadają z New Jersey. To miasto odznacza się w kulturze zachodniej dwoma elementami: mieszkał tam Tony Soprano i w Futuramie cały czas robią sobie z tegoż miejsca żarty ("Kto by powiedział, że piekło naprawdę istnieje i jest w New Jersey?").
Więc siedzą sobie wariaci w tymże mieście i robią coś co sami nazywają radiem free-form. Oznacza to, że kiedy je włączysz, to możesz spodziewać się jakiegokolwiek gatunku muzyki ludzkość dotąd wymyśliła. Może to być (sprawdzone!) gitny acid-punk przechodzący w nowy singiel tatu (tych dwóch małych rosjanek), albo francuski proto-metal z lat '60 przechodzący w chóralne śpiewy jakichś mnichów. Ci ludzie (didżeje WFMU) są naprawdę popieprzeni i cholernie dobrze znają się na muzyce.

Anyways, nie jestem najwierniejszym słuchaczem, ale i tak pozwolę sobie podać kilka uwag:

1. tutaj jest artykuł na wikipedii. jest tam lista DJów, ale niezbyt aktualna. jest tam też historia. naprawdę ciekawa rzecz. tutaj natomiast jest FAQ stacji.

2. WFMU jest radiem niezależnym. Co roku organizują zbiórkę mającą pokryć koszty nadawania. jakiś czas temu do studia przychodził zespół yo la tengo i grało piosenki proponowane przez słuchaczy. w tym roku chyba było inaczej, ale nie wykumałem jak.

3. streamów internetowych jest kilka. nadają też w .aac i .ogg, co jest gitne dla każdego użytkownika foobara;

4. tutaj jest rozkład programów. a tutaj jest szerszy rozkład programów, wraz z opisami audycji, ale nie są te opisy bardzo pomocne.

5. należy wziąć pod uwagę fakt, że mamy sześciogodzinne przesunięcie czasowe, więc na żywo najczęściej będziecie słuchać audycji późnonocnych, albo wczesnorannych. ale na szczęście każda audycja jest zapodawana w formie podkastu (z plikiem mp3 do ściągnięcia) i na stronie z playlistą audycji z wbudowanym flashowym odtwarzaczem.

6. playlisty, z uwagi na dziwaczną muzykę, są prezentowane na żywo na stronach audycji. niektórzy DJeje nawet dorzucają do każdego kawałka obrazki. jak ten gość.

7. moje ulubione audycje:
a) Tree Chord Monte - trzy godziny garażówki, grane co czwartek od szóstej do dziewiątej wieczorem (w naszej strefie czasowej).
b) The Cherry Blossom Clinic - też gitarowo, w każdej audycji ktoś gra u nich w radiu na żywo (ostatnio byli turbo fruits!). dziewiąta wieczorem co sobotę.
c) Seven Second Delay - północ co środę. słucham tego w momencie pisania tego tekstu. dwóch gości (scenarzysta niezłego serialu "Monk" i szef całego WFMU) robi paskudnie śmieszny godzinny program. nie ma tam muzyki, przez cały czas gadają, ale to naprawdę jest śmieszne. często przyjmują jakiś idiotyczny motyw przewodni. dziś na przykład zaprosili do studia widownię, jeden z prowadzących pisze tejże widowni co mają mówić unisono, a drugi prowadzi program.
kilka tygodni temu obu prowadzących nie było, więc dwie zaprzyjaźnione panie poprowadziły program za nich jednocześnie obu facetów udając i rozdawały nagrody słuchaczom, których imiona były jednocześnie palindromem (więc dzwoniły osoby imieniem anna i bob).
tutaj jest blog audycji.

8. Inne ciekawości to na przykład The Best Show On The WFMU (gdzie do prowadzącego dzwonią tak prawdziwi, jak i nieprawdziwi słuchacze - ci prawdziwi są tak samo powaleni jak fałszywi), DJ/Rupture ma swoją audycję, Debbie Does WFMU, Music to Spazz By. I cała reszta, właściwie.

9. tutaj jest ogólny blog WFMU, różne rzeczy się tam znajdują. na przykład mają rubrykę fake beatles, gdzie wrzucają zespoły big-beatowe. był nawet artykuł o czerwonych gitarach.
poza tym, jeśli ktoś w wfmu zagra na żywo (poza audycją cherry blossom clinic) to na ten blog nagrania zazwyczaj trafiają. obaczcie na ten przykład niedawny radiokoncert indian jewelry.

10. polecam słuchanie tegoż radia jako trening słuchaczny (słuchaczowy), znalazłem na nim masę git muzyki. czasem trafi się na półtoragodzinne bicie w blaszany bęben połączone z deklamacją awangardowej poezji urugwajskiej, ale w tym cała zabawa.

do następnego.

29 kwietnia 2008, 11:55:51

Muzyka dla szoferaków (grzesiu gościnnie n-ty raz)

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

"Jakie czynności należy wykonać aby włączyć radio w maluchu? Wysiąść z malucha, włączyć radio, wsiąść do malucha."


Tym wspaniałym żartem zaczerpniętym z kanonu Karola Strasburgera wprowadzam jogger tableau w nowe rejony: muzyki samochodowej. Od niedawna jestem posiadaczem prawa jazdy(długo sie zabierałem, lecz w końcu sie udało), jak również kierowcą zdezelowanego poldka. Aby zagłuszyć nierówną pracę silnika potrzebuje oczywiście systemu grającego, o którym nie warto wspominać. Warto jednak wspomnieć, iż wcale nie banalnym zadaniem jest dobre dobranie dźwięków, które mają się z tego systemu grającego wydobywać podczas jazdy. Radio Zet zadowoli może podstarzałego kierowcę Tira, ewentualnie sałaciarza z centrum Warszawy, lecz na pewno nie takiego króla szos jak ja. Jak zawsze, gdy stawiam przed sobą tak wymagające zadania wychodzę z nich tragicznie. Nie jest inaczej tym razem. Set/składak/podcast nazwijcie to jak chcecie, jak zawsze tak i tym razem nie trzyma się kupy, przejścia są tragiczne, zero konceptu i totalny chaos. Przepełniony głównie starszymi rapami i jakąś mieszanką tego czego raczej nie puszczam w domu, a co daje sobie rade właśnie w samochodzie. Na pewno w przypadku niektórych mix może spowodować wypadek, innych za to uśpić za kierownicą, także proszę o rozwagę. Jak bardzo jest zły? Oceńcie sami: [PLAY] Download

Tracklist:
1. Johnny Pate - [Brother on the Run] Car Bumps
2. Ray Charles - [Ray OST] Hit The Road Jack
3. Mulatu Astatke - [Broken Flowers OST] Yegelle Tezeta
4. A Tribe Called Quest - [Midnight Marauders] Award Tour
5. BlackStar - [Mos Def & Talib Kweli are Blackstar] Definition
6. De La Soul - [Art Official Intelligence] Thru Ya City [ft. D.V. alias Khrist]
7. Danger Doom - [The Mouse and the Mask] Old School (ft. Talib Kweli)
8. Common - [Cool Common Collected] Soul By The Pound (Thump Mix)
9. Lootpack - [Soundpieces: Da Antidote!] Whenimondamic
10. Ugly Duckling - [Bang for the Buck] Slow the Flow
11. Mr. Oizo - [Analog Worms Attack] Flat Beat
12. Envee - [& Niewinni Czarodzieje] The Drive
13. Pogodno Gra Fochmann'a - [Hajle Silesia] Rozstaje
14. The Quantic Soul Orchestra - [Pushin' On] End Of The Road (Feat Alice Russell)
15. Aphex Twin - [Windowlicker (Single)] Windowlicker
16. DJ Shadow - [Mashin On The Motorway] Mashin on the Motorway (Radio Edit)
17. DJ Shadow - [The Private Press] Blood on the Motorway
18. Yarecque (Fisz vs Oliver Shant Friends) - [misc] 30 cm & Sacral Nirvana
19. Madlib & Friends - [Studio Kinda Cloudy Volume 2] Melvin Van Peebles-Come on Feet

Free Image Hosting at www.ImageShack.us



Król szos, pan G.

07 kwietnia 2008, 00:55:13

nie wiadomo



fajna strona. pewnie na skraju bycia modną. i dobrze, bo robienie składanek to prawdziwa cnota. jestem wielce cnotliwy:

klika się tutaj - zbychomowca.muxtape.com

uwagi:
- robione na chybcika, bez żadnego konceptu, w duchu spontanicznych mixtape'ów. żeby nie było, że od tego mam podkast.
- duster robi się naprawdę fajny, kiedy się przeczeka tę perkusję z początku.
- o moonshake ma być następna rekomendacja. posłuchajcie, bo nie wiadomo kiedy się do tego przybiorę.
- portishead wysiąkły. wiem, wiem, nie poradzę. ten kawałek jest świetny.
- the black angels też przedwcześnie wysiąkłe. półgębkiem powiem, że ten nowy album też jest wybitny, tak jak debiut. zupełny osmalony, przejarany drone-psych-rock.
- dudley perkins wziąłem z któregoś z podkastów grzesia.
- lato idzie, fruit that ate itself mi się od razu kojarzy.

róbcie swoje składaki.

09 lutego 2008, 12:04:52

weirdo beaver, where art thou?

Zgodnie z obietnicą, umieszczam składak walentynkowy.
http://www.mediafire.com/?8sgckexc3dx

Teraz wyjaśnienie - kawałek nika kejwa może być zbyt bolesny, dlatego dodałem też kawałek zamienny. Jeśli nie będzie pasował i ten drugi, wtedy tnij numer siódmy w całości z tego składaka.

Nie mamy dla ciebie jednej promocji, mamy aż dwie! We wtorek podkast będzie zrobiony przez Grzesia, i naturalnie będzie w tematyce czternastego. Więc jeśli tę składankę uznasz za słabą (nie jestem z niej do końca zadowolony) zawsze możesz puścić panience rzecz Grzesia.

05 grudnia 2007, 14:34:54

C is for Cookie

Cookie monster

Jesień to jeszcze bardziej leniwa pora roku niż lato. Codzienna pobudka o 6:50 kończy się zwleczeniem z łóżka o 7:40 i zrywanym biegiem na autobus. Jesień to całkowite otępienie i brak chęci do czegokolwiek. I tak co roku. Co roku jest jednak nowa jesień z nową muzyką. W tym roku jest bardzo piosenkowo, popowo i wielokulturowo, ale daje rade. Tak więc przechodząc do rzeczy, oto kolejna odsłona gościnnego podcasta na blogu Tableau! w wykonaniu Grzechosława, gdyż cały ten marazm doprowadził do praktycznego upadku black'n'white. Pan Black jednak żyje i ma się dobrze podróżując po Indiach, Afryce i Włoszczowej. Dziś przygotował dla was, prawdziwie czarnych a little bit of spicy, fry chicken. Your's favorite. Kto jeszcze nie zapadł w zimowy sen może do woli ściągac mixdown kilku przestarzałych już pseudohitów, coby poprawić statystyki ściągnięć, które jak zwykle wyglądają biednie.

C is for cookie autumn mix

Tracklist:
Kirk Franklin - Stomp (1997)
Justice - D.A.N.C.E (original)
Shawn Lee's Ping Pong Orchestra - Kiss The Sky
2Tall Presents Dudley Perkins & Georgia Anne Muldrow - Poet Past The Weak
M.I.A - Paper Planes
Mo' Horizons - Shake Ya Byron (Mo’ho Meets Toon)
Cookie Monster & The Girls - C Is For Cookie (Larry Levan Funky Version)
Madlib - Dancing Girls Theme
M.I.A - Boyz
Beirut - A Sunday Smile
Le Peuple De L'Herbe - History Goes
Amy Winehouse - Rehab
Leela James - Music
Nina Simone - O-O-Oh Child (Nickodemus Remix)
Terry Callier - Street Fever
Broken Social Scene - 7/4 (Shoreline)
Xploding Plastix - Geigerteller
UNKLE - Keys To The Kingdom (feat. Gavin Clark)
Little Dragon - Recommendation
Astrud Gilberto - The Girl From Ipanema
Jimi Tenor & Kabu Kabu - I wanna hook up with you
Talib Kweli - Hostile Gospel Pt. 1 (Deliver Us)
Lanu - Mother Earth (Feat Aloe Blacc & Quantic)
Parov Stelar - Shine Feat. Lilja Bloom
Paolo Fedreghini - please don't leave (the essential mix)
Belleruche - Minor Swing
The Coasters - Down In Mexico


Death proof

"Nie jestem biały jak Frank Black, natomiast jestem czarny jak Barry White"

Znany Pan Black

13 września 2006, 17:17:18

comin' after you all!

Powitalski!
Tą razą będziem łupać donośnie i machać piórami, czyli innymi słowy przyrządzimy możliwie najgłośniejszą Sałatkę z Pudla. Zasady przyrządzania są bardzo proste - zero death i black-metalu. Inne składniki dozwolone wedle decybeli. Oto ich lista, wraz z jednozdaniowymi uwagami:

1) helmet - bad mood
"Łupłup łupłup łupłup łup!" - byli młodzi, błyskotliwi, z Nowego Jorku i grali git, teraz zmienili skład i są tylko z Nowego Jorku.
2) karp - bacon industry
Karp jest rybą polską, niemniej oni byli z Athens niedaleko Seattle i grali prorodzinne ballady supermarketowe.
3) made out of babies - loosey goosey
Sposób w jaki ta pani krzyczy "fire!" sprawia, że znów zaczynam wierzyć w kobiety.
4) boris - nothing special
Borys to przedstawiciel cukierkowego j-pop, spodoba się miłośnikom pokemonów i sailor moon.
5) dillinger escape plan - sandbox magician
Zły dzień w mieszalni farb akrylowych.
6) 5ive - the baron
Ciotka Zenobia pozdrawia i przesyła słoik dźwięku na ścianę.
7) keelhaul - some day some other place
Nie uwierzycie, ale ten kawałek jest o parówkach z musztardą.
8) old man gloom - rape athena
Każdy, kto kojarzy ISIS, a nie kojarzy Old Man Gloom jest idiotą.
9) milligram - thousands and thousands
Tysiące i tysiące banknotów już wkrótce na moim koncie.
10) converge - distance and meaning
Coś dla prawdziwych mężczyzn (czyt. miłośników zespołów typu nightwish lub dimmu borgir)
11) big business - stereadactyl
Duet, który obecnie gra z Melvins (i wydają z nimi płytę! świetną!)
12) men of porn - glory will be mine
Niech was nie zmyli nazwa zespołu, to jest melodyjny powermetal z domieszkami goth.
13) 400 blows - world's largest miniature
Niech mnie obraca stado lewackich prawicowców, jeśli to nie jest dźwięk oszalałej maszynki do mielenia.
14) brainbombs - driving through leeds
Bardziej melodyjny cradle of filth, mają w składzie piękną sopranistkę o nieco zmęczonym wyrazie twarzy.
15) black cobra - thrown from great heights
To samo co w big business, ale ostrzej i po włosku.
16) raging speedhorn - fuck you pay me
Nu-metal - dobrzy koledzy linkin park.
17) scissorfight - cult extraction
Krótka, jesienna piosenka o dorastaniu i noszeniu wełnianych szalików.
18) isis - life under the swatter
Zespół ze słabo słyszalnym wokalistą nagrał dostojną pieśń o maściach na insekty.
19) sons of otis - clowns
[ocenzurowano wedle par. 8 str. 3 Ustawy Orzekającej Że Większość Metalowców To Idioci A Ja Jestem Ich Przywódcą].
20) ufomammut - god
Znów Włosi, tylko że tym razem jest to przedni emo-core traktujący o porzuceniu przez dziewczynę.
21) electric wizard - we hate you
Znany ze współpracy z budką suflera i lubiany zespół grający na gitarach.

Uwagi końcowe - wszystko wymieszać do otrzymania jednorodnego płynu, przysmażyć na rozgrzanej patelni. Powstałym ciemnobrutnatnym naleśnikiem obłożyć tym głośniki oraz subwoofer. Odczekać dziesięć sekund, sprawdzić umiejscowienie wacików w uszach i wcisnąć PLAY.

19 lipca 2006, 00:04:03

I don't want to grow a head, I'd rather fuck myself instead

Short Music For Smart People czyli składanka, której się bardzo śpieszy:

01. Minutemen - Bob Dylan Wrote Propoganda Songs
02. New Bomb Turks - We Give A Rat's Ass
03. Black Eyes - A Pack of Wolves
04. Bad Brains - Pay to Cum
05. Black Flag - Six Pack
06. Hüsker Dü - I'll Never Forget You
07. Minor Threat - Filler
08. Archers of Loaf - Sickfile
09. The 5.6.7.8's - Woo Hoo
10. Pavement - Wanna Mess You Around
11. The Amps - Full On Idle
12. Nomeansno - Wiggly Worm
13. Fugazi - Great Cop
14. Thee Headcoats - I've Been Fucking Your Daughters And Pissing On Your Lawn
15. The Sonics - Keep A Knockin'
16. The Heads - Your Monkey Is My Master
17. KARP - Pistol Whipped
18. The Cramps - The Crusher
19. Transistor Transistor - Sweet William
20. KaitO - Anamoy
21. The Fall - The Joke
22. Flipper - Living for the Depression
23. Gogogo Airheart - Sit and Stare
24. Pixies - Something Against You
25. Sleater Kinney - Little Mouth
26. D-Generation - Scorch
27. Murder City Devils - Dance Hall Music
28. The Obsessed - World Apart
29. The Mummies - Sooprize Package For Mr. Mineo
30. Meat Puppets - In A Car
31. Blur - Chinese Bombs
32. Mclusky - Join The Mevolution
33. Unwound - Murder Movies
34. The Jon Spencer Blues Explosion - Identify
35. Scissorfight - Hex
36. Fu Manchu - Nothing Done
37. Mudhoney - F.D.K. (Fearless Doctor Killers)
38. Melvins - Sweet Willy Rollbar
39. Faraquet - Song For Friends To Me
40. Victims Family - Hell
41. Fishbone - Subliminal Fascism
42. The Jimi Hendrix Experience - Ain't No Telling
43. Mountain Goats - See America Right
44. Deadly Snakes - Mutiny & Lonesome Blues
45. Saturn's Flea Collar - Why Can't You Be Nice?
46. The Thermals - Our Trip

Krótki FAQ:
Czas trwania: godzina, 19 minut i 14 sekund;
Liczba kawałków o długości przekraczającej dwie minuty: 8;
Liczba kawałków o długości przekraczającej trzy minuty: 0;
Utwory...
najkrótszy: We Give A Rat's Ass;;
najdłuższy: The Joke;
najstarszy: Keep A Knockin';
najgłupszy: In A Car
Zespoły, których najbardziej tu brakuje do ładnego obrazka: Dead Kennedys, The Exploited i GBH;
Gatunki reprezentowane (poza punkiem): klasyczny rock, stoner, szybszy pop, math rock, blues-rock;
Liczba kawałków z Ianem Mackaye na wokalu: tylko 2
Liczba prezentowanych zespołów z murzyńskim składem: 2;
Liczba prezentowanych zespołów z żeńskim składem: 2;
Liczba prezentowanych zespołów z bosonogimi azjatkami w składzie: 1;
Zastosowanie: szpan przed ludźmi z krótkim okresem skupienia uwagi;
Najlepszy cytat ze składanki:
"I care 'bout something
I care 'bout nothing
I doesn't mean I couldn't care less
'Cause I care less 'bout you"

--New Bomb Turks
Komu się składak nie spodoba: ludziom, którym słowo "punk" kojarzy się z Green Day (czyt. 90% licelistek), miłośnikom gotyku, nastoletnim harcerkom, młodzieży wszechpolzkiej, miłośnikom elektroniki, prog etc.;
Potencjalna liczba fanów składanki (wliczając autora): 1;
Stopień znudzenia autora (skala 1-10): stopniowanie jest nudne;

28 listopada 2005, 17:57:05

bleach is on fire! bleach is on...

Czytałem niedawnoż swoje stare opowiadania i z absolutną pewnością stwierdzam - ja sprzed lat dwóch był bucem. Zapewne za dwa lata spojrzę na ten jogg (choć raczej go tutaj nie będzie, bo jeden taki test mię powiedział, że mam osobowość schizoidalną) i powiem to samo, ale taka kolej rzeczy je. W każdym razie zrobiłem sobie składankę i o niej napiszę, bo moja kreatywność poszła na papierosa i nie wraca od dwóch tygodni. Nośnikiem CD, a motyw przewodni składanki to nijakość nastroju. Kumiecie, takie czasy, kiedy człowiek czuje się ni to wesół, ni smutny, nieenergiczny ale i nie ospały. I takież piosenki - niby niewesołe, ale i nie smutne. Czasami skoczne, ale niedynamiczne. Teksty doświadczone mądrością ludzi starych i wykorzystanych (w tej kolejności), oto lista, tem razem bez nudnech komentarzy:

1. Unwound - The World Is Flat
2. Can - Mushroom
3. The Amps - Breaking The Split Screen Barrier
4. Blur - Swamp Song
5. Acrimony - Vy
6. NoMeansNo - Angel or Devil
7. The Fall - Clear Off!
8. Shudder To Think - Own Me
9. Dead Meadow - Let It All Pass
10. Pere Ubu - Humor Me
11. Kim Salmon & The Surrealists - Shine
12. Smog - Just Like Napoleon
13. Tom Waits - Jesus Gonna Be Here
14. Swell - Blackmilk
15. Moonshake - Bleach & Salt Water
16. Thinking Fellers Union Local 282 - Hurricane
17. Portishead - Only You
18. Bardo Pond - Be A Fish

A może jednak skomentuję. Mamy tuta trochu ujaranych hymnów (blur, acrimony, dead meadow i can ), piosnkie o kamieniach nerkowych (smog), najdziwniejszą piosnkie świata (moonshake), najbardziej upity kawałek wszechświata (waits) i satynowy portishead (właściwie Only You to statystycznie moja ulubiona piosenka, albowiem pcha się na każdą składankie, którą układam). Rzecz kończy się pieśnią nieproporcjonalnie głośną do jej treści. Gitary Pondziaków sprzężone są tak, że tynk odpada w mieszkaniu, a pani śpiewa o tem, że chciałaby pachnieć rybą. Też fajnie.

Następnem razem napiszę chyba o Afro Kolektywie. Tak, tak, wiem - out of character, ale i tak nikt tego nie czyta. Ha ha! Mogie napisać tuta co chcę! Ale się mię nie chce.

[Edit] Aha! Skoro odzew liczny takiż, wiemc proponuję zamieścić swoje składanki/propozycje piosenek o nastroju nijakim w komentarzach, wszelakie wpisy widziane miło.

16 września 2005, 22:17:24

untergrunt hippster

Poprawki zaliczone, więc teraz mogę zmarnować zasoby internetowe by oznajmić, że nagrałem siostrze składankie jenstrumentalną. Miało to mieć wydźwięk edukacyjny, bo rzeczona narzeka na wokale w kawałkach, które jej puszczam. Teraz za to narzeka na repetycję. Jakoż dyktuje kobieca natura... Zgodnie z duchem niezależnym, formatem jezd kaseta godzinna. Zawartość poniżej:

Strona A:
1. Smart Went Crazy - Eat Zero X-Ray - z EPki The Royal We
2. Pavement - 5-4=Unity - klasyk
3. Kyuss - Molten Universe - klasyk nr 2
4. Silver Jews - Midnight Society - Malkmus jest znacznie lepszym gitarzystą niźli tekściarzem
5. Fugazi - Version - bez komentarza
6. 90 Day Men - We Blame Chicago - za partie fortepianu
7. Badly Drawn Boy - Bewilderbeast - bo przypomina całą płytę
8. Pixies - Velvety (instrumental version) - choć nigdy nie słyszałem o wersji z wokalami
9. Mogwai - Summer (priority version) - tego nie mogło zabraknąć
10. Mudhoney - Magnolia Caboose Babyshit - klasyk nr 3
11. M. Ward - Well Tempered Clavier - standard Bacha na organach i gitarze akustycznej

Strona B:
1. Subarachnoid Space - Trainable - z nowej płyty The Red Veil
2. Notwist - Moron - z czasów, gdy Notwist grali jazzowo
3. Fugazi - Sweet And Low - patrz 5. na stronie A
4. Couch - Gegen Den - zupełnie nieznany, a znakomity niemietzki zespół w najgłośniejszym kawałku
5. Pelican - "-" - rzadko słyszy się solówkę graną na pile
6. Unwound - Go To Dallas And Take A Left - przedostatnia na genialnym Repetition
7. Bardo Pond - #3 - bo pondziaków nigdy za mało

Wychodzi na to, żem ultra-hip-untergruntowy. Cóż radzić... Za dzień lub dwa kolejna nudna rekomendacja. Zapewne będzie to coś deszczowego. Teraz zamierzam przeczytać wszystkie egzemplarze komiksu Doom Patrol, wedle scenariusza Granta Morrisona, które przed sekundą się ściągneły. Po lekturze powyższego oczekuję, że wszystkie laski będą bezwzględnie moimi. Do następnego.