06 marca 2011, 09:22:16

I'm a pretzel on a stealth mission to kill the president

[dziś, pod moją psychofizyczną nieobecność, kolejny odcinek rubryki gościnnej - marek]


Tak, to rower i ukradłem go z wikipedii.

3 lata od ostatniego popełnionego wpisu i znudziłem się wystarczająco aby popełnić kolejny, więc odkopmy coś, co miało być odkopane jeszcze wcześniej.

Na początek zagadka. Co powstanie ze skrzyżowania Kanadyjczyka z prochami, perkusją i pokręconymi samplami? 1-Speed Bike czyli Aidan Girt czyli elektroniczno-perkusyjno-techniawkowe coś zapętlone, wygy!beane i posamplowane. Nie wiem dlaczego, ale wraca to do foobara regularnie mimo naleciałości umca-umcowej młócki pierdzącej basem.

if you were a mcdonalds, your lips would be an orange soda, but your dick would be a shriveled-up fry

easy e white house dinner menu problem

Polecam wrzucić na słuchawki także weselsze "someone told me life gets easier in your 50's" lub spokojniejsze "droopy butt begone!".

Dość na dziś. Guess again, freakshow. I'm coming back to town, and the last thing that's gonna go through your mind before you die... is my size- 13 boot!
D.N.

19 lutego 2008, 12:45:58

Pękające bębenki


Kodo - mali Japończycy + duże bębny, odkopane z dysku z okazji gry w Audiosurf.
Z powodu zbyt wielu maili od wielbicielek dłuższego wprowadzenia nie będzie.
Kto ma chęć, to klikać, a kto nie...
Promo na youtubie
Lion, mp3, z fristajlem na trabce.

Dość na dziś. Kronika Nietowarzyska zamknięta.
"I'm a bird! I'm a plane! I'm a choo-choo train!"
Murdock

15 stycznia 2008, 00:29:14

Na romantyczny wieczór z kotem... Jazzonia


[pragnę zauważyć, że mój znakomity kumpel o wielu różnych ksywach umieszczanych pod różnymi cytatami zaczął publikować na Tableau! z pewną regularnością. stąd powstanie rubryki "rubryka nietowarzyska", mam nadzieję, że potrwa ona dłużej i nie będzie robiona z doskoku jak gościnne występy niektóych kumpli. ekhu, ekhu grzesiuzróbwreszcietopodsumowanie2007, ekhu - zbychomówca]


Prawie nowość, album z 1998r, od ok. 6-8 lat wraca do mojej playlisty jak bumerang. Jedna z płyt Billa Laswella, producenta z NYC, który zna od groma ciekawych ludzi (których wymieniać nie będę, bo redaktor naczelny ogranicza mi ilość znaków na posta, postów na tydzień, tygodni na miesiąc, płyt na dekadę, dekad na tysiąclecie). Zasadniczo ten pan (Laswell, nie naczelny) gra na basie, robi beaty, miksuje, produkuje, czaruje, zaprasza ludzi do rożnych projektów. Dokładniej o nim innym razem, dziś nie mam czasu.
Płyta nietypowa jak na niego. Laswell zazwyczaj robi coś "około-dubowego" mocno basującego. Tym razem skręcił płytkę, która łączy jazz, elektronikę, soul, funk z bardzo miłymi dla ucha wokalami i skreczem w tle. Nie boi sie odwoływać do klasyki jazzu, ale nie podaje tego w formie odgrzanego n-ty raz kotleta. Jednocześnie melancholijna, sentymentalna jak i poprawiająca humor, świeża i nieprzewidywalna. Idealna na spokojny wieczór. Kolejna z płyt, które "przypasowują" ludziom o różnych gustach (nawet skrajnie odmiennych gatunkowo; tak temu co nudzi przypasowała, chociaż parę lat zajęło mi zmuszenie go do przesłuchania).

Naturalnie polecam zakup. Ciekawe tylko gdzie, w tym kraju.
Naturalnie, nie polecam także upiracenia jej np. przez wpisanie w google "jazzonia ba-k.com" (link dla leniwych) , pacnięcie w pierwszy link, następnie z pierwszego postu pacnięcie w link do płytki na RapidShare, wciśniecie "free", odczekanie aż odliczanie dojdzie do zera, wpisanie kodu, ściągnięcie, rozpakowanie z użyciem hasełka z tegoż postu (czyli "dejavroom"). Dokładnie opisane dla tych, którzy mogliby nie wiedzieć czego nie powinni robić.
Kategorycznie nie polecam takich postępowań, jako ze godzą w interesy wszystkiego i wszystkich stąd dotąd przez tamtąd i na około.

Dość na dziś.
Blend in with the indigenous life, analyze their weaknesses, prepare the planet fo the coming madness, yay!
Gir

09 stycznia 2008, 21:50:11

Krwawa Yat-Kha


Cytując za wiki: "Tuwa, Republika Tuwy – republika autonomiczna w azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej, przy granicy z Mongolią."
Yat-Kha łączy z sobą folk tuwiański (śpiewy gardłowe) z rockiem i nie tylko. Przy nadmiernym spożyciu może powodować niestrawność, ale wracam do nich regularnie od 4-5 lat.

W składzie mamy byłego gitarzystę pop-rockowej grupy komunistycznej partii Tuwy "Ayan". Głównego wokalistę i założyciela, który wyleciał w dzieciństwie z chóru z przykazaniem żeby nigdy więcej nie brać się za śpiew. Perkusistę-pasterza, który zajmował sie głównie chodzeniem po najciekawszych zakątkach Tajgi, filozofowaniem i występami z szamańską grupą eksperymentalną. Wokalistkę, która śpiewa od 6 roku życia, a jej imię znaczy "ptaszek". Basistę z Syberii i kilku innych ciekawych ludzi.

Styl śpiewu fachowo zwie sie khöömei. Cytując za jakimś zgooglowanym forum: "rodzaj śpiewu harmonicznego charakterystyczny dla obszaru występowania buddyzmu lamaickiego - głównie Mongolii i Republiki Tuwa w Rosji. opanowany przez nielicznych na świecie polega na jednoczesnym wykorzystywaniu głośni, szczęk i mięśni twarzy. Wprawny śpiewak może jednocześnie wydawać nawet pięć niezależnych dźwięków imitujących różne aspekty przyrody." Cokolwiek by to nie znaczyli, brzmi ciekawie. Do tego jest tez kargiraa, ale nie chce mi sie googlować definicji.

Nie będę dalej przynudzał. Jakby ktoś chciał więcej informacji to polecam www.yat-kha.prv.pl

Coś do przesłuchania:
Z przytupem
Rytmicznie
Solówka na gardło i żelazne płuca
Wolny, nastrojowy kawałek

Mankurt - animacja z podkładem Yat-Kha


Dość na dziś. "I never asked to be this superior being."
Wobbly Headed Bob

07 stycznia 2008, 18:17:05

Hydeout Productions - 2nd collection

Plyta druga (co uwazni czytelnicy zapewne zauważyli po tytule notki), elektroniczna z domieszką jazzowo-hyp-hopową, ale mniej haj hopowa niż płyta pierwsza. Label Nujabesa. Spokojnie na wieczór, bądź na spokojny wieczór - jak kto woli. Nie zajmuje, wpada w ucho nawet ludziom odległym gustami gatunkowymi (czyt. główny nudziarz na tej stronie).
[potwierdzam, płyta jest bardzo gitesna - główny nudziarz]


"Voice of Autumn"
"Sky Is Falling" (featuring CL Smooth)
"Waltz for Life Will Born" (featuring Uyama Hiroto)
"Imaginary Folklore" (featuring Clammbon)
"Hikari" (featuring Substantial)
"Counting Stars"
"Another Reflection"
"Fly By Night" (featuring Five Deez)
"Old Light (Voices from 93 Million Miles Away Remix)" (featuring Pase Rock)
"With Rainy Eyes" (featuring Emancipator)
"Luv (Sic)(Modal Soul Remix)" (featuring Shing02)
"Windspeaks" (featuring Uyama Hiroto)
"Winter Lane (Nujabes Remix)" (featuring DSK)
"After Hanabi (Listen To My Beats)"


Oczywiście polecam zakup, najlepiej na japońskim Amazonie. Oczywiście kategorycznie nie polecam wpisywania "hydeout productions" np. w wyszukiwarce mininovy i perfidne ściągniecie płytki bittorentem.

Dość na dziś. "Whoopee, and all that shit!!"
Happy Noodle Boy

31 grudnia 2007, 15:34:25

Z okazji Nowego Roku...

wszystkiego czegośtam i całej reszty też. A teraz do rzeczy.
Ivan Kupała - czyli jeździmy po byłym ZSRR i nagrywamy wiejskie śpiewy kobiet/śpiewy wiejskich kobiet + dogrywamy trochę beatu i ładny mix całości. Bardzo przyjemne połaczenie folku zza wschodniej granicy z elektroniką w wykonaniu trzech panów z Sankt Petersburga. Wydają w labelu Soyuz jakby kogoś interesowało. Klimatycznie pływają z kawałka na kawałek w inszą stronę przez ambienty, reggae, dance, prymitywną techniawkę i diabli wiedzą co jeszcze.

Pierwszy kawałek bardzo imprezowy.


Drugi w cieplejszym klimacie.


Trzeci wizytówkowy wręcz utwór taneczny o charakterze muzycznym.


mp3 z innej beczki
boomp3.com

Dość na dziś. I'm gonna go kill a party clown.
Nny

30 grudnia 2007, 23:17:22

Love, Peace & R...ap, japoński

[gościnnie pisze dziś niejaki Zim. ostrzegam, że jest bardzo niejaki. - nudziarz vel zbychomówca]

Nie lubię pisać o muzyce. Nie lubię określać gatunków. Nie lubię jednorodności.
Lubie dziwne rzeczy i takie będę podawał.
Gatunkowo dalekie od gustu tego jak mu tam "ostatniego nudziarza".
Tyle tytułem wstępu i przywitania.

Shing02 - Japończyk, z dłuższym pobytem w USA/Kalafiorni i Anglii. Rapuje, produkuje, wspołpracuje (choć nie mogę zgooglować solidnej teczki na niego). W USA najlepiej znany z pracy z Nujabesem przy OST do Samurai Champloo (swoja droga tez polecam, anime jak i OST).

Cytujac za jego majspejsem :
"Sounds Like an empty gourd struck floating on a river under the full moon"

Geshi Festival, Japan ('05):


"Love You Like Water":
Dosc na dzis. GIR! Unleash the monkey!
Zim