08 sierpnia 2005, 10:33:57

Death by Unga-Bunga!!



"Marek J. Sawicki, rocznik '85. Białostoczanin z urodzenia i pobytu. Pisze jak polonista, czyta jak anglista, pachnie jak tchórzofretka."
[fragment dłuższego artykułu opublikowanego w numerze piątym zina "Eatmyfuc"]

Tableau! to miejsce, gdzie pojawiają się rekomendacje muzyczne. Rzecz prosta jak chleb z masłem. Jeśli publikuję okładkę i piszę o jakiejś płycie to znaczy, że ją polecam i ucieszyłbym się, gdybyście ją przesłuchali. Jeśli dacie temu wyraz w komentarzach lub w mailu - tym większa ma radość.

Pierwszy wpis na Tableau! opublikowałem w sierpniu 2005 roku. Miałem zamiar pisać o muzyce pomijanej przez większość populacji i tego założenia trzymam się nadal. Więcej, alienuję coraz większe rzesze potencjalnych czytelników pisaniem głównie o winylach, limitowanych i ręcznie wypalanych kompaktach i tym podobnych marginalnych wydawnictwach zawierających punk, noise, psych, blues, garażówka, drone, wznowienia nikomu niepotrzebnych artefaktów, etc.

Krótsze polecanki płyt od wiosny 2010 roku publikuję na screenagers.pl. Rubryka nazywa się OOP i ukazuje się mniej więcej co miesiąc.

Do wakacji 2008 wydawałem cotygodniowy podkast. Przez półtora roku wyszło sześćdziesiąt odcinków (plus kilka składaków gościnnych) zanim podkast przekształcił się w audycję w Radiu Sitka. Co wtorek o dziewiątej wieczorem puszczam godzinę muzyki. Stream radia jest dostępny w tym pliku.
Po każdej audycji wrzucam tutaj plik z nagraniem i opisuję co było grane. Jeśli wygasł link jednej ze wcześniejszych audycji, której chciałbyś posłuchać - daj znać, a wrzucę go ponownie.

Największym sukcesem tego jogga (choć nie jest to żadne pro-sukcesowe przedsięwzięcie, ani na tym nie zarabiam) jest fakt, że otrzymuję od czytelników i znajomych rekomendacje muzyki, która mi się podoba. Czyli całe to pisanie się jednak zwraca.

Drugim największym sukcesem Tableau! jest jego długowieczność. W momencie kiedy to piszę, trwa już pięć lat. Z przerwami, nieregularnie, ale trwa. I nadal słuchanie i polecanie ulubionych płyt sprawia mi masę radości.

Tytuł notki jest sponsorowany przez zespół The Mummies - budżetowy(tm) rock w twoim ognisku domowym!

Tytuł jogga sponsorowany jest przez duet Słonimski/Tuwim i ich dowcip o guwernantce zawarty w "W oparach absurdu".

Pisanie w punktach sponsorowane jest przez felietony "Hamiltona" Słojewskiego.

To tyle. Howgh!