life is like a cruel love song

1. Royal Headache - Psychotic Episode
2. Matt K. Shrugg - CIA
3. Mikal Cronin - Apathy
4. Fungi Girls - All Night Blues
5. Bare Wires - Sweet Little Stranger
6. The Fall - Funnel Of Love
7. Jacuzzi Boys - Silver Sphere (Death Dream)
8. Virgil Caine - Blackfoot Boojy
9. Tav Falco's Panther Burns - I'm On This Rocket
10. John Wesley Coleman - Sleeping in a Dog's Bed
11. Abner Jay - Depression
12. Big Star - Nightime
13. The Bachs - Show Me That You Want To Go Home
14. Hank Champion - Broke Artist at the Turn of the Century
15. Dan Melchior und das Menace - I Saw the Ghost of Peter Cook
16. Yussuf Jerusalem - Cruel Love Song
17. Native Cats - Wearing The Killer
18. Love Cuts - Moon Friend
19. San Francisco Water Cooler - April in the Orange
![[PLAY]](http://tableau.jogger.pl/files/play_button.gif)
do pobrania:
plik mp3 128kbps
plik mp3 vbr
uwagi:
- autorem dzisiejszej okładki jest mark todd.
- audycja tableau! jest w zawieszeniu. nie wyrabiam się zupełnie z robieniem nowych składanek. dzisiejszy odcinek wyemitowano w radiu.sitka ponad miesiąc temu. potężne opóźnienie. nie wiem w jaki sposób będę kontynuował audycję. ppp będzie pojawiało się regularnie.
- royal headache z ich debiutanckiego lp. świetna australijska robota. niedługo ma ukazać się europejskie wydanie tej płyty.
- mikal cronin z solowego lp. jedyną jego wadą jest brak ciepłej pogody.
- the fall z "your future our clutter". nie miałem jeszcze okazji przesłuchać najnowszego albumu. podobno jest znakomity.
- album wesleya colemana jest potwornie irytujący i nierówny. gość wyraźnie nagrał go w stanie dużej nietrzeźwości. znajdują się tam jednak cztery mocno gitesne kawałki. za trzy miesiące sumptem goner ukazuje się kolejna jego płyta.
- abner jay z kolejną wersją swego standardu "i'm so depressed". dzisiejszy kawałek pochodzi z "folk song stylist" i zawiera rozwalającą mnie w kawałki partię saksofonu, zupełnie nie pasująca do wymowy całej piosenki.
- hank champion to najzabawniejsze alter-ego sonniego smitha.
- trudno w to uwierzyć, ale w love cuts grają ludzie z mutators.
- całość kończy SFWC. czuję się winny, bo nie doceniam tej płyty wystarczająco.
- następny odcinek, pomimo trudności opisanych powyżej, ukaże się we wtorek i będzie czymś w rodzaju świątecznej kompilacji kawałków, które nieodmiennie kojarzą mi się z końcówką grudnia.
Komentarze