2009 - Rok W Którym Zrozumiałem Cheater Slicks

lista ulubionych płyt z 2oo9 znajduje się tutaj.
lista ulubionych płyt z 2o1o robiona jest tutaj.
gdyby ktoś spytał mnie o jedną piosenkę najlepiej obrazującą klimat roku 2009 wskazałbym:
"Another Rattle" Nothing People.
gdyby ktoś spytał mnie o najlepszy album roku 2oo9 powiedziałbym:
"Exit Dreams" The Hunches.
gdyby ktoś spytał mnie o najlepszą epkę roku 2oo9 powiedziałbym:
"Deads" Mayyors.
gdyby ktoś spytał mnie o najlepszy winyl roku 2009 wskazałbym
split Black Time / Ty Segall.
najsolidniejszą wytwórnią płytową 2oo9 była in the red.
najlepszą rzeczą w roku 2oo9 było odkrycie, że paypal przyjmuje wpłaty na konto, bez potrzeby posiadania wypukłej karty kredytowej.
jeszcze bardziej najlepszą rzeczą w roku 2oo9 był jego koniec. dosłownie i w przenośni.
najlepiej wydane pieniądze roku 2oo9:
28 dolarów australijskich na remaster "X-Aspirations" z wytwórni Aztec.
najgorzej wydane pieniądze:
DVD "Happy-Go-Lucky". Z wielu powodów.
najlepsze żarcie roku 2oo9:
pierwsza udana lazania własnej roboty.
najgorsze żarcie:
steki sojowe w barze wegańskim.
ulubione filmy roku '09:
Bad Lieutenant, Port of Call: New Orleans
Inglorious Basterds (najlepszy film Tarantino)
Max & Mary
Moon
District 9
Dom Zły
The Limits of Control (the Black Angels w soundtracku!)
Thirst
Let The Right One In
Zombieland
Big Fan
najgorszy film jaki widziałem w tym roku:
- jakieś chujstwo z Audrey Tatou grającą utrzymankę. to było zdecydowanie najżałośniejsze, choć konkurencję miało mocną (np. obejrzałem fabularną wersję "Yattermana" Takashiego Miike).
najgitniejsze audycje '09:
- Solid Gold Hell
- Art For Spastics
- Seven Second Delay
najważniejszy kod '09:
F34.1
ranking pór dnia:
#5 rano
#4 południe
#3 noc
#2 wieczór
#1 popołudnie
ranking dni tygodnia:
#7 poniedziałek
#6 środa
#5 czwartek
#4 wtorek
#3 niedziela
#2 piątek
#1 sobota
ranking miesięcy:
#12 wrzesień
#11 październik
#10 styczeń
#9 luty
#8 marzec
#7 listopad
#6 sierpień
#5 grudzień
#4 maj
#3 lipiec
#2 kwiecień
#1 czerwiec
z wiadomości najnowszych:
jay reatard zmarł. miał 29 lat.
z wiadomości jeszcze nowszych:
jest już późno.
Komentarze
Zrób jeszcze ranking flag państw i będzie komplet
W Mary & Max kolejność imion. Na odwrót jest. Yattermana pewnie też obejrzę, nie załapałem się co prawda na pierwszą falę oglądania, ale później powtórki leciały, eheh.
O Reatardzie chciałem wczoraj w komentarzu pod ostatnią audycją wspomnieć. Niefajnie.
to przygnębiające, jak bardzo musiałabym się wysilić, żeby w przyszłym roku móc porównać inne poza "dniami tygodnia" rankingi (idealna zgoda, btw). jestem stara i już nawet kraść muzyki mi się nie chce, nie mówiąc o ebayach i amazonach. idę se ściągnę jakiś podcast lepiej z poprzednich wpisów. i pisz dalej, może faktycznie ranking flag, może organów wewnętrznych, a może lepiej o tej dziwnej muzyce.
zawsze się wzruszam, gdy słyszę "za późno". przerwa tetmajer mówił, że to 2 najsmutniejsze słowa :(
F34.1 - piątka bro
istvan: planuję jeszcze rankingi psów rasowych i trawników.
gork: uważaj, man. yatterman jest naprawdę marny. nie jest to manos, ale taka naprawdę wysokobudżetowa porażka.
rzeczywiście niefajnie. teraz tylko czekać aż kolejni ludzie piszący o muzyce zaczną pisać o sobie jako o wielkich fanach reatarda. na szczęście na forum termbo już blokują prywatne tematy o nim, żeby gazeciarze nie mieli pożywki.
jakuzz: wszystko jest przygnębiające, jeśli się nad tym zastanowić. pisał będę, mogę obiecać.
karina: przerwa-tetmajer bał się boga.
bardopondofil: dorwałem "Cypher Documents" za 10 dolców! czuję się fajny.
Odnośnie Reatarda i fali pośmiertnej, zalążki tego już wczoraj pojawiły się na jego stronie na last.fm, czasami nawet zabawne.
Odnośnie Yattermana i Manos. Szkoda, że nie aż tak, Manos jest mocny. Zwykle nie rusza mnie kino klasy B, większość filmów wrzucanych do kategorii "tak złe, że aż dobre" bardziej jednak mnie nudzi niż śmieszy. Ale Torgo! Jego temat przewodni! Stroje! Pacing! Zresztą - Ręce: Ręce przeznaczenia, dziękuję, wszystko jasne.
Odnośnie rankingów. Pamiętam, że pisałeś kiedyś (nie tutaj) o coverach Wire. Tego możesz ułożyć.
http://www.jayreatard.com/jay/mp3/In_Heaven_Lady_In_The_Radiator_Song.mp3
kawałek, który reatard ponoć nagrał ze swoją dziewczyną.
może niedługo zrobię składak składający się wyłącznie z coverów "12xu", "i wanna be yr dog" i "louie louie".
poza tym torgo był prześmiesznie przerobiony przez mike'a nelsona w mst3k. jeden z najklasyczniejszych odcinków! przypomnij kiedyś, to zapodam, ok?
A ja kiedyś uwielbiałem tego pierdolca, Miike. Nawet trailera "Yattamana" nie obejrzałem do końca. Serce pęka, łzy ciekną strumieniami, idę sobie obejrzeć 'Visitor Q':>
Nie widziałem nigdzie u Ciebie takiej kapelki, Sonic Chicken 4. Znacie, lubicie? Oni chwilami wcale nie brzmią jakby się inspirowali np. The Kinks, ale jakby nimi byli.
Kilka kawałków na "Exit Dreams" miażdży mnie cały czas, ale całego albumu jakoś do dziś nie kupuję.
O kurwa, toż ten kawałek Reatarda i dziewczyny, to z 'Eraserhead' pana Lyncha.
Zabiło mnie hah.
hehe juz twój ranking pór dnia jest niemalże patognomoniczny
co do mojego F34.1 czuje, że nawet cała dyskografia pondziaków nie pomoże
życzę na rok 2010 optymalnego stężenia endogennej serotoniny (ale bez przesady - nihilizm w sumie rządzi) i keep blogin'
marcin: jasne, że znam! puszczałem ze dwa razy. "on my way" to jedna z najlepszych piosenek na chandrę.
a mnie się tak "exit dreams" podoba, że szarpnąłem się i dokupiłem jeszcze "home alone 5". i mogę teraz powiedzieć, że ten winyl ma cztery męskie fallusy w stanie erekcji na okładce. w miniaturach tego nie dostrzegłem, a na dwunastu calach widać.
bardopondofil: i nawzajem. nie zwróciłbym uwagi na układ pór dnia. to naprawdę taki objaw?
"keep on truckin'" heh. piszę magisterkę z Crumb'a.
nihilizm rządzi, wiadomo.
chciałem tylko dodać tutaj swój komentarz
gdzieżeś zniknął, maz?
obserwuję sieć z tajnego konta internetowego:)
(nie uruchomiłbyś sobie jakiegoś garażowego blipa i pisał częściej ładne statusy i zdjęcia, poważnie. poważnie.)
raczej nie. z grzesiem dwa lata temu próbowaliśmy zrobić joggera z teledyskami z youtube i padło po miesiącu chyba. potrzebuję jakiegoś miejsca, gdzie będę raz na sto lat coś pisał. tak jak tu.
możesz natomiast być moim znajomym na facebooku, maz.
tak pytam, szkoda... myślałem, że skoro gitarzysta-outsider zbigi hołdys zaczął się tam udzielać, to dobry moment, żeby zagadać;)
(facebooka nie mam, ale to nie problem, jestem tutaj stałym gościem, tak trzymaj, masz najlepszy ten blog)