goddamn motherfucking end of an era

1. intro / Minmae - Pay More
2. Broadcast - Echo's Answer
3. Quickspace - Docile One
4. Blue - Fat To Thin
5. Guided By Voices - As We Go Up, We Go Down
6. Gun Outfit - The Valley
7. Modest Mouse - Head South
8. Kurt Vile and the Violators - The Hunchback
9. The Cherry Blossoms - Rockin Rocket Ship
10. The Evens - Crude Bomb
11. The Breeders - Fortunately Gone
12. RTFO Bandwagon - Like a Dan Shearer Over Troubled Water
13. Magic People - Fanciful Man
14. Blur - Mellow Song
15. Flying Lotus - Auntie’s Lock/Infinitum (feat. Laura Darlington)
--
16. The Velvet Underground - After Hours
![[PLAY]](http://tableau.jogger.pl/files/play_button.gif)
do pobrania:
plik mp3 96kbps
plik mp3 135kbps vbr
uwagi:
- godzinna audycja wiosenna. relaks. dużo klasyków.
- broadcast z "noise made by people", a quickspace z "s/t".
- blue otrzymane od dj siehana. album zwie się "solid state".
- gbv z "alien lanes". tak jest, należę do obozu stawiającego ten album nad "bee thousand" (choć to tylko spekulacje, wiadomo).
- nowy gun outfit pojawia się tutaj ponownie. widzicie jak wpasowują się brzmieniem kiedy ich kawałek ustawić między klasykami? to znak gitesu.
- kurt vile z towarzyszeniem the violators ze świeżej jeszcze dwunastocalówki pt. "hunchback". zadziwiająco głośna rzecz jak na pana vile.
- the cherry blossoms z absolutnie darmowego i niesamowitego albumu. powtarzam setny raz - ściągajcie!
- the evens i the breeders i modest mouse ze swych debiutów.
- rtfo bandwagon z nowego "dums will survive" (sic). velvetów puściłem, aby pokazać jak fajnie rtfo od nich ściągają.
- magic people z tegorocznego "you are the magic people". w składzie mają gości z (nadal grającego) neptune i (nieistniejącego już) the grand island.
- blur z "trzynastki", oczywiście. jedna z tych płyt.
- flying lotus z zeszłorocznego "los angeles". stereolabowy kawałek.
- przypominam, że zrobiłem i prowadzę brudnopisową listę gitesów z obecnego roku. gdyby komuś to stanowiło, wtedy zapraszam obaczyć.
Komentarze
Dobrze żeś zaakcentował ponownie gitesność Cherry Blossoms. Wcześniej ich pominąłem. Teraz - akurat jest krążek na święta.
no problemo. fajnie słyszeć, że się podoba.
Hej człowieku co to ma znaczyć brak od tygodnia wpisu, wiem the Reds po raz drugi umoczyli z Chelsea, pogoda skłania do spacerów ze słuchawkami po mieście i udawaniu że muzyka jest w stanie odwrócić uwagę od mord wszetecznych i dup doczesnych ale zapodaj coś. Przeczytam jak wrócę po łykendzie ale tęskno mi do twych słowo-tworów. Aktualnie Hey Collosus wykrzywia mi gębę w uśmiechu i serce się raduje tymi kolosalnymi dźwiękami gitary z ułomnymi wokalizami, co w tym do cholery jest? nie wiem, a i Indian Jewelry podchodzi, chodź powoli Piszę bo czytałem znów o Bad Brains i szukałem jakiejś dłuższej wstawki o Karp-ie. I trafiłem znów na ciekawa puentę którą skopiuję ok? Oddaje stan ducha obecnego. Poza tym pozdro i tyle
A propos, szykowany jest dokument o KARPiu, tutaj zajawka:
http://www.youtube.com/watch?v=9gSgxPGiOtA&feature=player_embedded.
A jakiś sygnau ze stacji odleguej by się faktycznie przydau, nudziarz, kamą!
"dupy doczesne", dobre. to teraz ja to skopiuję.
całe święta grałem w gałę. a teraz miał będę zjazd na studiach.
ten mecz l'poolu to był finał LM. lepszego w tej edycji spotkania nie będzie.
karpowi należy się dłuższa wstawka. gościnnie możecie coś popełnić.
poza tym nie wiedziałem, że ich nazwa to skrót.
poza tym, pondziaki właśnie teraz wydają kilka albumów naraz ale nigdzie ich nie ma, cholera.
ja się w KARPia dopiero wgryzam, wiadomo jestem sporo opóźniony i za krótki w uszach. byłem na tym całym asymmetry i było nieźle. ufomammut dał taki spektakl, że hej. nawet takie baroness zaszalało i to co mierzi na płycie czyli gitarowe pojazdy oraz mdłe brzmienie to na żywo nie było odczuwalne. zatem oprócz kilku widzów o konsystencji ameby po kilku głębszych lub robiących \m/ było ok. pozdro
A ja właśnie z Butthole Surfers wróciłem i chłopaki to dopiero dali taki spektakl, że sie ma, pod koniec najebani grali na czworakach, aż obsługa im prąd odcięła i było po klockach. I git, to w końcu rok'n'roll.
a ja nigdzie nie byłem i nic nie słyszałem.
gites relacje.
dzisiaj l'pool rozwala arsenal.