Tableau! - rekomendacje muzyczne

 

16

stycznia

2009

przegląd #10: przegląd numer dziesięć (remaster)



Wiadomo, jest piątek. Nuda. Więc pojawia się przegląd. Uwaga: statystyki mówią jasno, w szkole nudzi się teraz o 15% więcej dzieci niż przed rokiem!

Jestem Pierwszym Polecalatorem RP, więc teraz nastąpią krótkie opisy gitnych płyt:


The Hunches - "Exit Dreams"

i was born today
i was born today
it's not my birthday, i was born today!

Tak rzewnie deklamuje w trzecim kawałku wokalista the hunches. Się ten zespół już rozpadł, zagrali pożegnalny koncert. Przyszła rodzina i dwóch fanów. Ciekawa sprawa, bo ich dwa poprzednie albumy były dramatycznie głośne, wrzeszczany blues-punk, puszczałem to sobie do marnych filmów kung fu na poprawę humoru.
A teraz się rozpadli, ot tak. i nagrali pożegnanie. Kurna, niczego w tym stylu się nie spodziewałem. Album jest tak elegijny, że zdaje się mieć z sześć zakończeń. Są melodie, refreny, chórki nawet czasem. I potworny przester w zakończeniu "Pinwheel Spins". Plus, wydaje mi się, że faceci jadą po rzeczach, których słuchali. "Carnival Debris" zdaje się przerabiać Pixies. Jest kilka kawałków brzmiących jak Pavement grany przez zespół noisowy. I refren z "Not Invented"! I smutnawy "Fall Drive"!
O ile dotąd miałem pewien respekt do nowego materiału times new viking, to ta płyta go kompletnie neguje. Mocarz album.


Tunnel of Love - "Hottt Radio Revenge!!!"
Trzech klientów w śmiesznych gaciach grają r'n'r. Prymityw taki, że plomby wyskakują z zębów. To jest kompilacja ich singli, czy coś w ten deseń. Wydali też split z Jack Of Hearts. Grają tam "Surfin Bird".
"Ależ Polecalatorze, jak to brzmieć może?" zapytalibyście.
Odpowiadam: prawie tak samo jak ich wersja "Paint It Black".
Miłej zabawy.


Eddy Current i Acid Eater wydali siedmiocalówki. Kolejno: "Demon's Demands" oraz "Dirty". Brzmią tak samo jak wszystko wcześniej, tylko lepiej.


Psychic Ills - "Mirror Eye" Nowy album. Jeszcze nie słuchałem. Zaznaczam, że jest.


A teraz remastery. Masa gitesu w tych rejonach.



Prawdopodobnie najlepszy zespół punkowy jaki znajdował się na tej planecie. A przynajmniej najlepiej oddający znaczenie terminu "punk".
Wreszcie wyszły wznowienia. Przywrócono do obiegu całą dyskografię, odrestaurowano oryginalne okładki. Jest moje ulubione "Sex Bomb Baby" w rozszerzonej wersji z wytwórni Henry'ego Rollinsa. Jest nawet dwupłytowe "Public Flipper Limited"! Kupujcie, ściągajcie, uczcie młodzież co to znaczy być punk. W innym przypadku Thurston Moore zrobi sobie więcej smutnych zdjęć w stylu tego na górze.


Touch & Go niedawno wznowił debiut Die Kreuzen. Warto się zapoznać, nawet jeśli nie jest się specjalnym fanem, bo jest to granie niestandardowe i ciekawe.


Dischord też od jakiegoś czasu remasteruje cały swój katalog. Tutaj jest lista. Hoover! NoU! Wznoszę modły o odnowienie (i przywrócenie do sprzedaży) "Indivisible" i "Artificial Horizon" Lungfish. Ciekawe, jak brzmi odrestaurowana wersja "Steady Diet". I czy remasterują "The Argument"?


Cold Sun - Dark Shadows
Jedyna płyta legendarnego zespołu z Południowego Teksasu, Cold Sun. Wcześniej była dostępna tylko w marnej jakości mp3 zgrywanych z bootlegowych taśm masterowych. A teraz jest lepiej brzmiące, z dwoma długimi kawałkami na dodatek. Mocarna sprawa. Bardzo nowocześnie brzmiące. Podobno jakaś część składu później grała w The Aliens z Ericksonem. Dostępne tu i ówdzie.


Loop - "Heaven's End"
Loop - "Fade Out"
Jest też reedycja dwóch pierwszych płyt Loop. Obie w wydaniach dwupłytowych. Odrzuty z nagrań, sesje u Peela. Klasyk. Dla fanów psychu nie trzeba tego zespołu przypominać. Dla reszty też, zapoznajcie się.


Rodriguez - Cold Fact
I jeszcze jeden psych-rock. Wyszedł na Light In The Attic. Naprawdę gitny psych, czasem rzewny, czasem z mocnym fuzzem. Dokładnie tak, jak trzeba. Trochę jak Veloso, tylko z lepszą angielszczyzną. Ciekawa historia jest z tym albumem. Poczytajcie na stronie wytwórni.

Dużo dziś trybu rozkazującego.

Obacz jeszcze ten koncert Black Angels. Nie grymaś. Łokcie ze stołu!



 
 

Dodaj komentarz

 

Podpis

 

URL

 

Treść

 
 
 
 

Miniblog