06
stycznia
2009

zrobiłem dwa godzinne składaki na sylwestra. pierwszy szybszy, dosadniejszy i z rzeczami nowszymi. drugi ze starociami, o niespecjalnym tempie. oczywiście puszczałem tylko tą drugą, choć pierwszą próbowałem skroić bez ostrych krawędzi. nie było to niczym dziwnym.
na obu usłyszeć można m.in.:
- japońskie wrzaski!
- kanadyjskie wycie!
- kawałek blood & tears grany na ukulele!
- milion piosenek brzmiących tak samo!
- cover the zombies rozciągnięty do siedmiu minut!
- piosenka john lee hookera śpiewana przez kobiety!
- japoński hip hop na końcu!
pliki:
ten głośny i szybki
ten wolniejszy i nieagresywny
wstęp wolny!
każdy mężczyzna może przyprowadzić kobietę
każda kobieta dziecko
każde dziecko psa
każdy pies szczeka!
plus!
wrzuciłem jeszcze raz świąteczny składak sprzed dwóch lat! bardzo cichy i stonowany. udał mi się! aż dziw bierze!
baczcie: tutaj
oraz!
grzesiu zapowiedział podsumowanie poprzedniego nam roku! o radości!
№ 1
06 stycznia 2009, 14:48:55
iammacio
ile dobra! zasysanie in progress
№ 2
06 stycznia 2009, 17:53:14
maz
Wiersz bez rymów mistrzowski:)
to z tuwima.
№ 4
13 stycznia 2009, 18:09:11
maz
Gdzie jest Grzesiek?
podsumowanie grzesia miało być wczoraj. nie poradzę.