exactly what you need

1. Triosk - Not To Hurt You
2. Enablers - Bells
3. The Shipping News - We Start To Drift
4. Idaho - Bass Crawl
5. Rachel's - Artemisia
6. Mogwai - Burn Girl Prom Queen
7. Boris - Flood 3
8. Quickspace - 7 Like That
odsłuch, nasłuch, zesłuch: ![[PLAY]](http://tableau.jogger.pl/files/play_button.gif)
do pobrania:
plik mp3 96kbps (z gadaniem, niestety)
plik mp3 135kbps vbr (bez gadania)
uwagi:
- dziś audycji w radiu sitka nie było, z przyczyn technicznych. pozostał podkast.
- składak dwuletni. dokładnie te same zespoły w dokładnie tej samej kolejności wykonują zupełnie inne kawałki niż na składance dwa lata temu (por. tutaj). wszystkiego najlepszego dla mnie i mojej kreatywnej nudy. nudnej kreatywy.
- w dzisiejszym pliku zalega cichość. dwa lata temu był to składak na późną jesień, a teraz jest na wczesną zimę. można w tym upatrywać metafory.
- triosk z ostatniego albumu, "headlight serenade". definitywnie ostatniego, bo się rozpadli.
- enablers ze świeżego "tundra". pete simonelli w formie.
- shipping news z wprost niemożliwego "three-four". rekomendowałem. za każdym razem kiedy jej słucham mam wrażenie, że ta piosenka się rozpada na kawałki.
- idaho z epki "forbidden". to ta z jabłkiem na okładce. niedawno wyszło wznowienie. świetna płyta, tylko droga jak jasna cholera.
- rachel's z "selenography". selenografia to nauka o powierzchni księżyca.
- miałem o tym wspomnieć ale zapomniałem: ten gość, który grał w rachel's i shipping news to oczywiście jason noble.
- mogwai ponownie z "ep+6". nie wiem co sądzić o ich nowej płycie i nie jestem pewien czy chcę cokolwiek o niej sądzić.
- boris z "flood", oczywiście. znów najgłośniejszy w całym składaku, ale ładna to głośność.
- quickspace z "precious mountain".
- jeszcze raz dzięki za słuchanie. gitnie było puszczać te składaki.
Komentarze
łooo, chociaż raz kojarzę trochę więcej niż zero do dwóch zespołów. a cóż to za quasi-pożegnalne zdanie?
nie, mam taki nędzny klimat po prostu. będą dalej składaki.
Doskonale.
(i w sumie, gdybym miał prowadzić autorski blog o muzyce, to chciałbym prowadzić Twój albo w ogóle. (ew. zapiszę kiedyś córkę na kurs obsługi gitary, albo w ogóle mogę nie mieć córki.). trzymaj tak dalej, jest niemalże perfekcyjnie.)
ps. 'not to hurt you' - właśnie do czegoś takiego chciałbym umrzeć. genialna sekwencja pianina z tłem w tle.
heh, ten składak sprzed 2 lat sprawił żę zaglądam na tego bloga regularnie, więc że się ckliwie wyraże - dzięks za składaki
dzięki, bycze dzięki. to mi przywraca wiarę w republikę. musi być coś specjalnego w tym składaku #2.
maz, prawdziwa historia: mojej matce pewnego razu przyśniło się, że mam córkę o imieniu Róża. i po zbudzeniu się matka wymogła na mnie, bym swą córkę nazwał w ten sposób. teraz klops, nie mam wyboru.
[się kobiecina nie doczeka, ale zabawna historia, nie?]
Moja prababcia miała na imię Róża, poza tym miłość zawsze można przelać na drugie dziecko ;)
Lada dzień spodziewasz się potomka?
nie. grafik na następną dekadę mam zajęty. mnożenia się w nim zapisanego nigdzie nie ma.
bardopondofil, ja dorzucę, że na tym oto joggerze objawione mi zostało bardo pond. a to był dopiero początek.
z pozdrowieniem dla autora tableau!