16
września
2008

1. The Index - Israeli Blue
2. Kurt Vile - Space Forklift
3. Broadcast - Still Feels Like Tears
4. Greg Ashley - Sailing With Bobby
5. The Coral - Keep Me Company
6. Fifty Foot Hose - Rose
7. Fuzz Against Junk - 25
8. Gong - Mister Long Shanks: O Mother I Am Your Fantasy
9. Pan & Regaliz - Thinking On Mary
10. Traffic Sound - Simple
11. Cold Sun - Twisted Flower
12. Gandalf - You Upset the Grace of Living
13. The Aislers Set - Unfinished Paintings
14. Lights - Sing It O-O-O (Part Two)
odsłuch, nasłuch, zesłuch: ![[PLAY]](http://tableau.jogger.pl/files/play_button.gif)
do pobrania:
plik mp3 96kbps
plik mp3 135kbps vbr
uwagi:
- na okładce obraz autorstwa Heiko Müllera.
- zupełnie spokojne pożegnanie lata, grany będzie psych-pop. kilka nowych kawałków, kilka wygrzebanych rarytasów - jak zwykle. później urlop od audycji gdzieś do okolic października. przerwę zamierzam wykorzystać na przejście wszystkich części quest for glory po kolei.
- lata sześćdziesiąte: the index, fifty foot hose, pan & regaliz, gandalf.
- siedemdziesiąte: gong, pan y regaliz, traffic sound, cold sun.
- kurt vile z "constant hitmaker".
- fuzz against junk ze znakomitego "netti netti".
- pan & regaliz z hiszpanii, traffic sound z peru.
- gong z francji oczywiście, choć śpiewa tam australijczyk. świetny album "camembert electrique".
- z tych starych rarytasów chciałbym zaznaczyć zwłaszcza fifty foot hose. obaczcie ich niesamowity album. natomiast puszczony kawałek the index pan bbq polecał na dusted.
- the coral z ich mini albumu "nightfreak and the sons of becker". nie jestem wielkim fanem zespołu, ale ten kawałek uwielbiam.
- broadcast z dwunastocalówki "pendulum".
- greg ashley z zeszłorocznego "painted garden". ashley to wokalista gris gris.
№ 1
16 września 2008, 21:27:30
burbie
nie wrzucasz pliku? czyżby niu kopyrajt policy?
copyright can eat my fuck.
wrzucę plik i uwagi o kawałkach później, po meczu. liverpool gra z marsylią.
№ 3
17 września 2008, 10:02:58
Siehan
INDEX to dla mnie takie niewydarzone acz urocze joy division lat 60-tych - super i jeszcze ten kawalek wybrales
Zapoznałem się z Fifty Foot. Cóż mogę powiedzieć - skalp zdarty z głowy.
Thanks, man.
git słyszeć. znalazłem go fuksem.
dobrze się słuchało wczoraj, boskie boskie