19
sierpnia
2008

1. No Age - Brain Burner
2. Vivian Girls - I Believe in Nothing
3. Girls Against Boys - Zodiac Love Team
4. Portishead - Threads
5. Sofa Surfers - Gamelan
6. The Eternals - Gussy Up Yourself
7. Jessamine - All The Same
8. Sic Alps - Quai des Orfèvres
9. The Ohsees - We Are Free
10. June of 44 - Air #17
11. Caetano Veloso - Alfômega
odsłuch, nasłuch, zesłuch: ![[PLAY]](http://tableau.jogger.pl/files/play_button.gif)
do pobrania:
plik mp3 96kbps
plik mp3 135kbps vbr
uwagi:
- pierwsza audycja w radiu sitka. teraz będzie rytualnie co wtorek - 9.00 wieczorem.
- kawałki zamykające płyty. oszukiwałem tylko w przypadku the ohsees - "we are free" jest trzeci od końca.
- klimaty raczej spokojne, z wyjątkiem początku. za tydzień będzie głośny wygłup.
- zamiast girls against boys planowałem wrzucić new wet kojak z "nasty international", ale musiałbym wtedy przykroić kawałek bonusowy a to byłoby nieeleganckie.
- kawałek no age może wydawać się niedokończony, ale na tym polega cała jakość kawałków tych dwóch gości. oni po prostu umiejętnie nie kończą piosenek.
- jessamine z "long arm of coincidence". dawno temu wspominałem. puszczenie tego kawałka to jak mama muminka zawieszająca lampę na werandzie - to taka ostateczna oznaka nadejścia jesieni.
- june of 44 z okresu przejściowego. mocarne "four great points". później była już tylko delikatnie mówiąc nienajlepsza "anahata".
- nowy portishead kończy się nieziemsko, nieprawdaż? ten syreny przeciwlotnicze są jak najbardziej na miejscu.
- kajetan veloso z self titled z roku '69. wieść niesie, że pan brazylijczyk nagrywał tę płytę w więzieniu.
№ 1
19 sierpnia 2008, 21:52:01
zosia
ooo badzo fajnie było /jest. dobrze bardzo dobrze, że prowadzisz audycje w radiositka!! cieszym!
ja też cieszym. polecam się na przyszłość.
Grejt.
Tylko "Anahata" Dżunów to je pałer. To moja druga ulubiona po "4 Great Points". Więc się nie zgadzam. Czemu zjeba? Takie "5 Bucks In My Pocket", czy opener to je miazga przecież...
które to było takie trochę jazzowe? nie słuchałem ani od początku, ani do końca, a ten kawałek strasznie misię podobał.
lewar:
nie mam żadnych argumentów muzycznych. lubię him, erskina z basem i trąbką, shipping news, lungfish etc. ale nie kumam "anahaty". to tak jak z "very soon" shipping news - album kompletnie odstający od reszty. coś mam nie tak z głową zapewne.
wiewiur - to pewnie sofa surfers, album "encounters".