when I die, I'm coming back / quiet night

część pierwsza:
1. Calla - Promenade
2. {{{Sunset}}} - Man's Heart Complaint
3. Earthling Society - Psyckick Sunday
4. La Otracina - Mu's Muse
5. Psychic Ills - Highway of Death
6. Yellow Swans - Our Oases
7. Magik Markers - Bad Dream/Hartford's Beat Suite
8. Uncle Jim (Sun City Girls) - Flashback
9. Suishou No Fune - Becoming a Flower
10. Afrirampo - 6
odsłuch, nasłuch, zesłuch:
plik mp3 do pobrania.
część druga:
1. 5ive - Orange
2. Gravitar - Maybe Ben Hur
3. Ścianka - Wichura/Głowa czerwonego byka
4. Neurosis - Under The Surface
5. Raccoo-oo-oon - Invisible Sun
6. Wildildlife - Feed
7. wiadomo
odsłuch, nasłuch, zesłuch:
plik mp3 do pobrania.
uwagi:
- 50 składanek. prawie półtora roku.
- część pierwsza senna, część druga paskudnie głośna.
- dzisiejszy odcinek powstawał dwa miesiące. nie jestem pewien czy jest w nim coś specjalnego, ale przyjmijmy, że tak.
- otwierający kawałek zespołu calla to cover u2. chętnie puściłbym w oryginale, ale oni są nieco przewrażliwieni na punkcie praw autorskich. przy okazji polecam całość "the unforgettable fire". świetny album. i tak, wiem, że bycie antyfanem u2 jest w modzie.
- neurosis z ich oficjalnego (!) bootlegu ze sztokholmu.
- gravitar ze znakomitej składanki hall of mirrors. polecam ją wszystkim osobom, które chcą się wkręcić w scenę psychodeliczną. znakomity punkt startowy.
- sun city girls z tej płyty. pan dający monolog to charles gocher, zmarły rok temu. tutaj jest jego wspomnienie pióra alana bishopa, kolegi z zespołu.
- ścianka to dopiero trzeci czwarty polski zespół, który dotąd puściłem. nie licząc podkastów grzesia. nie znam się na polskiej muzyce.
- a jeszcze co do podkastów grzesia, spójrzcie poniżej. właśnie dziś sprezentował następny.
- suishou no fune rozwlekły, ale kontruje go kawałek ostatni.
- jako, że z większością z puszczanych składanek łażę po mieście w odtwarzaczu (i stąd właśnie większość z nich się bierze) czuję się moralnie usprawiedliwiony by je ocenić - moje ulubione odcinki to drugi, trzydziesty drugi i trzydziesty trzeci. najmniej lubię pierwszy, z dość oczywistych powodów.
- dzięki składam wszystkim słuchaczom i czytelnikom. oby do następnej pięćdziesiątki.
Komentarze
Co jeszcze polskiego puszczałeś oprócz Something Like Elvis?
I czy wiadomo = Bardo Pond? Nie jestem w stanie przesłuchać póki co, a ciekawy jestem.
kurna, to czwarty, zapomniałem o SLE. jeszcze były ewa braun i 336 miejsc. ci ostatni przysłali mi nawet maila. ależ byłem zadowolony. zapoznałem się z ich demówką i rekomendowałem, bo grali taki fajny deseń post-rocka.
no i tak, zgadłeś naturalnie.
oi! kongrats, i kipap degudwork!
ale ja bym chyba wolał, żeby zamiast synteziera był dawny głos nagrywany plejerka:)
Jak wrażenia po Szelaku? Żem nie dotarł niestety jednak. Serce boli, jak tylko ktoś zaczyna opowiadać, jak było, albo jak spoglądam na (kapitalną!) setlistę, ale jednak Twojej opinii ciekawy jestem.
też nie dotarłem. zabrakło forsy. lewar mówi, że fajny był. duża szkoda, kurzastwasz.