31
grudnia
2007
wszystkiego czegośtam i całej reszty też. A teraz do rzeczy.
Ivan Kupała - czyli jeździmy po byłym ZSRR i nagrywamy wiejskie śpiewy kobiet/śpiewy wiejskich kobiet + dogrywamy trochę beatu i ładny mix całości. Bardzo przyjemne połaczenie folku zza wschodniej granicy z elektroniką w wykonaniu trzech panów z Sankt Petersburga. Wydają w labelu Soyuz jakby kogoś interesowało. Klimatycznie pływają z kawałka na kawałek w inszą stronę przez ambienty, reggae, dance, prymitywną techniawkę i diabli wiedzą co jeszcze.
Pierwszy kawałek bardzo imprezowy.
Drugi w cieplejszym klimacie.
Trzeci wizytówkowy wręcz utwór taneczny o charakterze muzycznym.
mp3 z innej beczki