28
lutego
2007

dziś spokojnie. usypiająco. bez ukojenia, ale i bez śladów po zębach.
1. magnog - lost landing
2. wooden wand & the vanishing voice - dread effigy
3. earthling society - albion
4. la ira de dios - cordillera
pierwsze dwa kawałki są jankeskie, trzeci jest angolski, a czwarty pochodzi z Peru i trwa 24 minuty, psze paniów i panów. dobrze to wszystko brzmi kiedy się patrzy na brudny krajobraz migający za czystym oknem.
link: tableau.podomatic.com/enclosure/2007-02-28T11_37_47-08_00.mp3
trwać: 41:29
brzmieć: jak 160 kilobitów na sekundę
wyglądać: dobrze. zawsze dobrze. zwłaszcza w modnym szynelu.
Kawałki jankeskie są świetne, możesz mi zapodać tytuły płyt, z których pochodzą? I ta sama prośba o Melvinsów z ich kawałkiem wyżej: Harry lauders walking stick tree.
gites słyszeć
magnog - 'magnog'
wooden wand to było 'gipsy freedom' (ostrzegam, różniste tam są klimaty, od pseudo dżezu do drone'u)
earthling society - 'albion' (a to jest znowuż ultrarzadkie, cudem zdobyłem to w vbr'ach, jeśli chcesz to mogę zarzucić na jakiś serwer)
ten kawałek melvinsów jest z 'honky'
dzięki; tak właśnie myślałem, że honky, o którym gdzieś pisałeś;
rozejrzę się po sklepach usa, a gdyby nic nie było, odezwę się;
pozdrowienia