28
listopada
2006
Składanek w jenternecie część druga - o patrzeniu w podłogę. Wedle obietnicy - bez słów z mojej strony. Poniższym plikiem celebruję radosny pochód mgły przez ulice większości miast tego uroczego kraju. Rzecz jest dobra do słuchania pośród snu szalonego mleczarza zabarwionego na pomarańczowo przez światła uliczne. Zwłaszcza po skończeniu zajęć późnym wieczorem. Zwłaszcza późnym wieczorem. Zwłaszcza późnym. Zwłaszcza. Z. ZZZ.
Link do pliku:
tableau.podomatic.com/enclosure/2006-11-28T14_15_31-08_00.mp3
Śpiący playlist:
1. triosk - visions iv
2. enablers - end note
3. the shipping news - at a venture
4. idaho - happy times
5. rachel's - systems/layers
6. mogwai - superheroes of bmx
7. boris - kuruimizu
8. quickspace - quasi-pfaff
Komentarz:
Długość: 53 minuty
Jakość: 192 kbit/s
Miałkość: wysoka
Puls: 60, na skroniach 80
1., 3., 4., 5. - cicho
2., 8. - raczej cicho
7. - bardzo głośno przez pierwsze cztery i pół minuty
Zwracam uwagę z jaką radością wokalista Idaho wymawia słowo "happy".
jest dobrze
dmuchanie w ,,systems/layers''(o ile dobrze policzyłem) przywołuje smaczek z ,,Downward Spiral''. Muszę spiralkę skądś wygrzebać...fajne wyszło, przypomniały się zbuntowane dawne czasy, eh...Kurcze, pamiętam jak ją odfoliowałem a digipacka z okładką specjalnie schowałem głęboko do szuflady, co by się nie niszczył [do dziś tam pewnie leży]. Jakieś takie defloracyjne to skojarzenie.