Tableau! - rekomendacje muzyczne

 

30

października

2006

every night i'm mentally crucified

horizon
Lungfish - Artificial Horizon
Dischord 1998

zapada wieczór i stajemy się markotni. fotel na biegunach przymarzł do werandy. promienie słoneczne zastygają w powietrzu i śnieg staje się błyszcząco purpurowy. jest żałośnie i paskudnie pusto. odmroziłem sobie palce. skóra czernieje i pęka. widzę własne kości. pewnie niedługo wda się gangrena. położyłem się, ale nie zasnąłem. pościel jest zrobiona z materiału, na który jestem uczulony. szyja mi spuchła, nie mogłem oddychać. udusiłem się. goniły i pogryzły mnie psy. mam mnóstwo małych ran na ramieniu. igła, którą robiono mi zastrzyk złamała się. krew płynęła przez metalową rurkę. telewizor wybuchł mi w twarz. szkło rozerwało mi oko i na podłogę z plaskiem spadła soczewka. pootwierały się stare blizny. rana, którą kiedyś miałem zszytą na głowie, ciągle krwawi. jest zimno. utwory lungfish nie zaczynają się i nie kończą. można odnieść wrażenie, że one cały czas trwają, nawet kiedy zgasimy odtwarzacz. tak jakby światło w lodówce - właściwie, skąd można wiedzieć, że nie świeci kiedy ją zamykamy? sprawdził to kto? no i fajna poezja wokalisty. w jego brodzie zapewne mieszkają zielone pszczoły. nie wiem co powiedzieć, przepraszam. gdzie cię nosi do kurwy nędzy?

love will ruin your mind - z "artificial horizon"
mated - z późniejszego "the unanimous hour"

 
 

Dodaj komentarz

 

Podpis

 

URL

 

Treść

 
 
 
 

Miniblog