Tableau! - rekomendacje muzyczne

 

19

kwietnia

2006

Czytajcie mój jogger! Zaglądajcie tu codzień, w środku nocy! Jezdem ciekawy, należy się mię uwaga! Jezdem nerdem, człowiekiem imprezowym! Moje lewe oko jezd jakby bardziej otwarte od prawego. Moja żona przysłała mi sms-a "kochanie :*****", słodkie! Kupiłem sobie rower! Dziś w szkole dostałem trzy z wuefu, a już za pięć lat matura! Pozdrowienia dla moich znajomych, oni wiedzą kto! Napisałem nowy szablon, zgodny w 100% z wymogami CSS! Nie układa mi się z kobietami, czy to wina mojego brązowego swetra!? Przesłuchałem nowy album Happysad i Toola, oba są super, ale ten pierwszy lepszy, bo pozytywniejszy! Ogłaszam, że "Wolna Palestyna to wszelkiego zła przyczyna" trzydzieści razy dziennie! Koleżanka zabrała mnie na koncert Comy, pan tak fajnie śpiewał, a potem piliśmy tanie wino w pociągu, czad! Posłuchajcie, jaki dowcip mi opowiedział kumpel, baba do lekarza, a tam koń w kitlu! Oto mój nowy wiersz... ku czci jednej takiej, co ode mnie odeszła! Raczej nie umiem pisać, ale wygrzebię swój tekst z szuflady i tutaj wrzucę! Śmieszny film wczoraj widziałem, niby bez scenariusza, ale akurat mi się spodobał! To są moje nowe fotki, tak właśnie wyglądam, a to moja luba! Żartowałem, to słup telegraficzny, ha ha!

Witam po dłuższej nieobecności. Dziś garść nowych, lecz już nieświeżych dzwonków polifonicznych:

Najsamwpierw The Black Angels, czyli jakby alternatywny soundtrack do Czasu Apokalipsy Coppolli. Wydali niezadawno pierwszą płytkię o wspaniałej nazwie "Passover", która jest fajna poza ostatnim długim kawałkiem, który brzmi jak U2 przejechane walcem. W każdym razie Czarne Anieli brzmią jak jankeska wersja The Scientists (którzy znowuż byli z Antypodów). Teksty mają o wojnie, modła na lata siedemdziesiąte, więc raczej dla post-hipisów. Fajny przester mają te gitary.
Sniper At The Gates Of Heaven

Dalej, kolektyw pt. Function z Australii (jak The Scientists). Płyta zwie się "The Secret Miracle Fountain". Jest to lekkie, śpiewne, niemożliwe do zanucenia. Rozluźniające. Nagrywane przez dwa i pół roku w różnych miejscach na tej zdewastowanej planecie. Podobne nieco do Broken Social Scene, ale bez ichniego zadęcia.
Beloved, Lost To Begin With

Następnie zaznaczę, że ulubieńcy jednoosobowych tłumów Bardo Pond wydają nową płytę "Ticket Crystals". Szósty czerwiec jezd datą. Ma być epicka i rozmarzona. Próbka prezentuje się średnio na jeża, ale wiadomo, Pondziaki raczej nie zawodzą.
Wzmiankowana próbka - Lost Word

Mogwai wydał jakiś czas temu nową płytkie. Zwie się "Mr. Beast" i jezd całkiem głośna. Mr. Maciej orzekł, że gitna, a z niego jezd raczej Mr. Znawca w tem temacie.
Przepraszam za to ostatnie zdanie... Właściwie przepraszam za cały tekst. Jeszcze tylko jeden akapit.
Folk Death 95

Secret Chiefs 3! Całkiem! Niedawno! Dwa lata temu! Wydali "Book of Horizons"! Świetne! Mr. Bungle bez Pattona! Instrumentalnie jakby indyjsko-arabskie techno! Pięćdziesiąt osiem milionów!
The End Times
The Exile
DJ Revisionist

Wszystkie wykrzyniki w tym tekście są wynikiem lektury książek dziwnego pana nazwiskiem Celine. Hiperbolizacja życiowej wstęgi! Potwory! Za dzień lub dwa napiszę o Beat Happening! Na razie!

Poza tym - komentujciekomentujciekomentujciekomentujcie! Piszcie, co sądzicie! Jak trafiliście na mój jogg!? Czy mam rację? Piszcie! Piszcie! PISZCIE! Czy już piszecie!?

 
 

Komentarze

 
 
 

№ 1

19 kwietnia 2006, 19:45:54

...

...no! ...jestem pod wrażeniem... tej kursywy zwłaszcza ;)

 
 
 

Dodaj komentarz

 

Podpis

 

URL

 

Treść

 
 
 
 

Miniblog