27
grudnia
2005

The Dirtbombs - Ultraglide In Black
In The Red 2001
Druga połowa mojej głowy zbudziła się po przeciwnej stronie ulicy, więc dziś to ja napiszę rekomendację. Ten drugi jest smutny, ja jestem śmieszny. Wyglądamy prawie tak samo, tylko on ma sine i zapuchnięte oczodoły. Jest wieczór, ale zaczniemy od śmiesznego wiersza autorstwa Kazimierza Wietrzyńskiego (aka Jana Tuwima):
*Rano
Hop! Skaczę z łóżka! jak młodo,
Servus, klozecie kochany!
Odlewam się trochę z wodą
W pięć minut jestem ubrany.
Nie mogę tam długo siedzieć,
Nie biorę ze sobą dzienników.
Po co mam więcej wiedzieć
Od braci mych uliczników!
Zrobię na schodów poręczy
Jak z nimi dziesięć lat temu,
Nic mnie nie męczy, nie dręczy!
Dzień dobry, dzień dobry każdemu!
Ulice i domy tańczą,
Wszystko w popłochu ucieka,
Ach! świat ten jest pomarańczą,
Która mi z tyłu wycieka
*S
Ale do rzeczy... Jak nazywa się najlepsza gra komputerowa w historii nie licząc Another World? Odpowiedź grzmi: Sensible World Of Soccer. Ktoś śmiałby oponować? Nikt? Znakomicie. Oszywista, najlepsza jest wersja na Amigę. Wiemc zapuściłem WinUAE i rozegrałem mistrzostwa Europy. Było prawie jak za mojej hucznej młodości, ino poświęciłem dźwięk na rzecz foobara. I kiedy w półfinale skroiły mię Włochy (Peruzzi jest w SWOS przegięty) kapnąłem się, że w tle śpiewają mię kieś Murzyny. Dziwne. Baczę - a tuta Brudnebomby mię zaskoczyły na plejlistę. Nic to, skoczne, pasuje do futbolu. Wiemc jeszcze raz próbuję wygrać mistrzostwo. Bezskutecznie, klawiatura to nie joystick, trudniej wyczuć. Rumunii wkładam siedem do koła ale znowuż Włochy... Wikipedia mówi, że Dirtbombs to rock garażowy. Nie wiem, nie znam ich zbyt dobrze. Ale grają fajnie, bardzo fajnie. Ta płyta to w całości covery soulowe i r'n'b (z czasów, kiedy r'n'b nie oznaczało kilku chudych murzynek trzęsących kuprami) a w większości pieśni są refreny (z czasów, kiedy refreny nie były zaproszeniami wokalizdek do odbycia z niemi aktu seksualnego). Na Splendid był niedawno wywiad z Dirtbombs. A właśnie, rzeczony Splendid przestaje być uaktualniany od pierwszego stycznia. Smutne. Ale cóż czynić...
A znowuż jedna dziewczyna z roku mię opowiadała, że jej żółw spadł z siódmego piętra i przeżył, ino musiał dostawać zastrzyki. Nieźle, no nie?
Nie?
Naprawdę, nie?
Oh well...
Chains of Love