Tableau! - rekomendacje muzyczne

 

28

listopada

2005

bleach is on fire! bleach is on...

Czytałem niedawnoż swoje stare opowiadania i z absolutną pewnością stwierdzam - ja sprzed lat dwóch był bucem. Zapewne za dwa lata spojrzę na ten jogg (choć raczej go tutaj nie będzie, bo jeden taki test mię powiedział, że mam osobowość schizoidalną) i powiem to samo, ale taka kolej rzeczy je. W każdym razie zrobiłem sobie składankę i o niej napiszę, bo moja kreatywność poszła na papierosa i nie wraca od dwóch tygodni. Nośnikiem CD, a motyw przewodni składanki to nijakość nastroju. Kumiecie, takie czasy, kiedy człowiek czuje się ni to wesół, ni smutny, nieenergiczny ale i nie ospały. I takież piosenki - niby niewesołe, ale i nie smutne. Czasami skoczne, ale niedynamiczne. Teksty doświadczone mądrością ludzi starych i wykorzystanych (w tej kolejności), oto lista, tem razem bez nudnech komentarzy:

1. Unwound - The World Is Flat
2. Can - Mushroom
3. The Amps - Breaking The Split Screen Barrier
4. Blur - Swamp Song
5. Acrimony - Vy
6. NoMeansNo - Angel or Devil
7. The Fall - Clear Off!
8. Shudder To Think - Own Me
9. Dead Meadow - Let It All Pass
10. Pere Ubu - Humor Me
11. Kim Salmon & The Surrealists - Shine
12. Smog - Just Like Napoleon
13. Tom Waits - Jesus Gonna Be Here
14. Swell - Blackmilk
15. Moonshake - Bleach & Salt Water
16. Thinking Fellers Union Local 282 - Hurricane
17. Portishead - Only You
18. Bardo Pond - Be A Fish

A może jednak skomentuję. Mamy tuta trochu ujaranych hymnów (blur, acrimony, dead meadow i can ), piosnkie o kamieniach nerkowych (smog), najdziwniejszą piosnkie świata (moonshake), najbardziej upity kawałek wszechświata (waits) i satynowy portishead (właściwie Only You to statystycznie moja ulubiona piosenka, albowiem pcha się na każdą składankie, którą układam). Rzecz kończy się pieśnią nieproporcjonalnie głośną do jej treści. Gitary Pondziaków sprzężone są tak, że tynk odpada w mieszkaniu, a pani śpiewa o tem, że chciałaby pachnieć rybą. Też fajnie.

Następnem razem napiszę chyba o Afro Kolektywie. Tak, tak, wiem - out of character, ale i tak nikt tego nie czyta. Ha ha! Mogie napisać tuta co chcę! Ale się mię nie chce.

[Edit] Aha! Skoro odzew liczny takiż, wiemc proponuję zamieścić swoje składanki/propozycje piosenek o nastroju nijakim w komentarzach, wszelakie wpisy widziane miło.
 
 

Komentarze

 
 
 

№ 1

28 listopada 2005, 18:00:16

...

...łoż kurde! ...nie dość, że czyta, to ma nawet pretensje o brak bezpośrednich linkowań do listy na przykład... leniwa, żem jest, O! ;)

 
 
 

№ 2

28 listopada 2005, 18:19:22

wb

O Afro Kolektywie ja przeczytam. Jestem ich skrytym fanem, mam nawet pilśniową makietę SlajStona w szafie.

 
 
 

№ 3

28 listopada 2005, 18:21:39

The Bootlicker

nie żeby pretensje jakoweś, tak tylko się mię wymskło

 
 
 

№ 4

28 listopada 2005, 18:24:30

The Bootlicker

a poza tem, nie umiem sobie zrobić szablonu tak, by można było wstawić lynki, a ze standardowech tylko ten mię pasuje

 
 
 

№ 5

28 listopada 2005, 18:47:51

froger3

hm..paru kapelek nei znam, trza będzie zapoznać a o Afro poczytam i ja:>

 
 
 

№ 6

28 listopada 2005, 18:52:18

...

...no żesz cholera! ...a ja tu myślałam, iż najmniej informatyczna jestem w tej społeczności tutejszej, a okazuje się, że jednakowoż nie całkiem... bo mnie się czasem linka uda zamieścić ze skutkiem pozytywnym w standarcie "moim" zielonkawym ;)

 
 
 

Dodaj komentarz

 

Podpis

 

URL

 

Treść

 
 
 
 

Miniblog