
Elmo Williams & Hezekiah Early - Takes One To Know One
Fat possum 1998

Andre Williams - Silky
In The Red 1998

Nathaniel Mayer - Why Don't You Give It To Me
Alive 2007
1. "There's something about this song.
This is a song about something there's."
2. To jest piosenka o tym, że któreś z nas musi mieć rację. To jest piosenka o tym, że reżyserzy nie wożą się, ale są wożeni. To jest piosenka o facecie, którzy czuje się niepełny. To jest piosenka o jedzeniu. To jest piosenka o deszczu. To jest piosenka o lobotomii. To jest piosenka o somnambulizmie. To jest piosenka o artyście u kresu swego życia. To jest piosenka o tym, że wszyscy jesteśmy martwi. Znacie takie kawałki? Ja znam. Kiedyś zrobię z nich składankę.
3. To jest akapit o starości. Moralne prawo do mówienia na ten temat nadaję sobie z okazji mojej wieloletniej (i postępującej) martwoty. Bo czy w poczet żywych można zaliczyć człowieka, którego cieszy milczenie jego telefonu komórkowego (i milczenie ogólnie)?
4. To są recenzenci muzyczni. Niewielu z nich właściwie siada lub kładzie się wygodnie i słucha muzyki. Więcej ocenia promosy w redakcji, szlaja się po imprezach i koncertach na które ma darmowe bilety. I pan Redaktor - wielokrotnie dzieciaty, pod czterdziestkę - włazi w tłum młodzieży pod sceną, na półtora godziny udaje że jest młodszy o dwie dekady i pisze, że jest to Wydarzenie. Że to Dzieło. Że Madonna, ach, jakże ona dobrze się trzyma. Królowa popu. A w domu pan Redaktor skrycie pociąga z piersiówki, bo czasopisma już się tak nie sprzedają jak kiedyś, a portale rekrutują młodszych od pana Redaktora. Mniej im płacą, a młodzi i tak chętnie pracują za grosze. Takie czasy.
***
5. To jest mikrofon. Zawsze zastanawiałem się jak to jest, że mikrofon działa. Bo żarówka jest prosta - prąd do niej idzie i świeci. Natomiast mikrofon odwrotnie - prąd od niego musi odchodzić. Tylko jak głos zmienia się w prąd? Zastanawiałem się w młodości. Niby teraz wiem, ale to pierwotne zdziwienie nad odwrotnością obiegu w mikrofonie pozostaje.
6. To jest blues. Blues jest fajny, bo wszyscy w ramach tego gatunku grają tą samą piosenkę o odchodzącej kobiecie. I ta kobieta zawsze tak samo odchodzi, i muzyk jest zawsze tak samo jest nieszczęśliwy. Konwencja pozostaje ta sama, muzyka bluesowa jako dziedzina sztuki rozwija się bardzo powoli i nikt nie ma nic przeciwko. Właściwie wcale się nie rozwija. Ale nadal nikt nie ma nic przeciwko. To mi się podoba. Popatrzcie do czego prowadzi pęd za innowacją. Te wszystkie zespoły indie grające celestial-space-hypnagogic-pop-dildo-tribal-bedroom-synth-psych. Zapędzili się w kąt, debile.
7. To są Elmo Williams i Hezekiah Early. Elmo urodził się w 1933. Jest od Hezekiaha starszy o rok. Obaj są z delty Mississippi. Obaj przez większość życia pracowali fizycznie.
8. To jest piosenka z albumu "Takes One To Know One". Nazywa się "Nothin' Man". Jest bardzo prosta. Facet śpiewa, że jest człowiekiem-niczym albo człowiekiem-nikim. To nie jest ksywa superbohatera. To szczera prawda.
9. Cały ten album jest bardzo prosty. Tak prosty, że nie sposób na jego temat pisać długie elaboraty. Jego myślą przewodnią jest przegrywanie. W różnych życiowych konkurencjach i aspektach. Podoba mi się taka myśl przewodnia. Kumam ją.
***
10. To jest zespół The 5 Dollars. Andre "The Black Godfather" Williams jest na zdjęciu, po prawej. Wcześniej miał przydomek Mr. Rhythm bo nie śpiewał, ale rytmicznie mówił. Nie miał wystarczająco dobrego głosu. Ćwierć dekady przepijał wszystko co zarobił tylko po to, by w 1998 wydać "Silky". A "Silky" to album o seksie. Właściwie nie. "Silky" to album o brudnym erotyźmie. Więcej tu zbereźnego przekomarzania się, niż samego seksu.
11. To jest "Lookin' Down At You-Lookin' Up At Me". Kolejna prosta piosenka. Klawisze (chyba hammond, nie wiem) i gitary grają w kółko dwa dźwięki. A Williams ryczy, jak niegdyś Screamin' Jay Hawkins. Tylko teksty ma dosadniejsze. Tłumaczył treści tego kawałka nikomu nie będę. Jest to sprawa indywidualna.
12. To jest inny album Williams'a. "The Black Godfather". Gra na nim masa gitnych garażowych zespołów: Dirtbombs, Compulsive Gamblers. Znajduje się na nim też najlepszy cover The Cramps jaki dotąd słyszałem, "Can't Find My Mind". Grają go (do wokalu Williamsa) Cheater Slicks. Zarekomenduję ich jeszcze kiedyś, zobaczycie.
***
13. To jest stare zdjęcie Nathaniela Mayer'a. Lata sześćdziesiąte. Mayer grał wtedy w zespole o nazwie The Fabulous Twilights. Miał wtedy osiemnaście lat.
14. A to jest nowsze zdjęcie Mayera. To są już bliższe nam lata. Mayer jest już schorowany. Od roku 1966 wydał jeden singiel i słuch o nim zaginął. Aż w 2002 znów wyjechał w trasę. Później na Fat Possum wyszedł nowy album. Później kolejna, większa trasa. I jeszcze dwa albumy nagrane z Auerbachem z Black Keys i Gregory'im z Dirtbombs. W 2007 ukazuje się "Why Don't You Give It To Me?", i w tym roku "Why Won't You Let Me Black?". Pomiędzy nimi następuje śmierć Mayera, w 2008.
15. To jest piosenka z "Why Don't You Give It To Me?". Nazywa się "Doin' It". Nie wiadomo do końca o czym jest. Brzmi jak zapis złego snu, dziwacznego majaku seksualnego. Facet śpi niespokojnie, przewraca się, poci. Krzyczy. Do tego gra bardzo przefuzzowana gitara, stuka nerwowa perkusja. Instrumenty brzmią jak nagrywane w tunelu. Ale bez uszczerbku na dźwięku. Czyściutki groove. Mayer jest fantastyczny. Ledwo skrzeczy słowa, ale nigdy nie daje się pokonać akompaniamentowi.
***
16. To jest chyba dzień pijaka, bo nigdy dotąd jednego dnia nie widziałem tylu wąsatych facetów z czerwonymi nosami. Czyżby wszechświat wysyłał jakieś sygnały?